środa, 17 stycznia 2018

Bo Polska Polką stoi!

Zabierają wolną wolę
Protestuj i nie daj
Pakują cię w złoty worek
Sumienia nie sprzedaj!

Niepodległe! Niepodlegli!
Równe nasze prawa
Będziemy ich strzegli
Dla nich, dla nas, dla was! 

Bo Polska Polką stoi
Blaskiem różnorodnym
Polka się nie boi
Nie da się upodlić!

To energia żywa
Nie rączka od garnka
Silna, mądra, piękna
Szczególnie Płocczanka! 

Nie pozwoli Pisbusiom
Skraść jej wolnej woli
Oj zaboli Pisbusiów
Zaboli! Zaboli!

Czejgis Adam.

sobota, 13 stycznia 2018

"Wstąpił do piekieł po drodze mu było"

To nie jest wpis o Kaczyńskim. To nie jest tekst o tej bandzie małych cwaniaczków pod wodzą nieco większego. Podobnych im politycznych grup przestępczych w dziejach cywilizacji było tysiące, ale ledwie dziesiątki osiągnęły sukces.To nie Kaczyński zwyciężył i zwycięża. To my Polacy - tak jak niegdyś Rosjanie, Włosi, Niemcy i inne narody - dupy dajemy. Samolubni przekonani o swojej wyjątkowości niepoprawni pesymiści na zewnątrz i bezrefleksyjni chciwcy w środku.
We wszystkich warstwach społecznych zdarzył się nam ponadnormatywny wysyp narcystycznych kretynów; którzy - niezależnie od wykształcenia, ba... niezależnie od inteligencji - laskę kładą na wszystko co po za ich czubkiem nosa, co zyskiem nie pachnie.

I tak nam dopomóż Panie .... i daj nam winnych grzechów naszych.
A dał nam Pan .... winowajców blisko, bo pośród nas, przez nas wybranych przedstawicieli naszych.
I teraz już śmiało możemy sobie pofolgować, ponapierdalać w klawisze bezkarnie. My klawiszowi opozycjoniści rozgrzeszeni, wiedzący najlepiej, niedocenieni - mało tego - oszukani, zdradzeni, wykorzystani...
I cóż że mamy dużo racji... a burza wkrótce przycichnie?
Będzie nowa!
Nie ma gwizdka, żeby pod naciskiem brunatnej siły, ktoś z PO, z Nowoczesnej, z PSL nie walnął świeżego babola. Opozycja parlamentarna postawiona pod ścianą w nieprzećwiczonych pozach, praktycznie ubezwłasnowolniona bezprawnymi działaniami rządzących, jeszcze nie raz się potknie, nie raz przewróci. Niestety stanie się tak także ku naszej uciesze, ku potwierdzeniu naszej mądrości, dla usprawiedliwienia nas, nas drodzy internetowi demokraci.

Adam Czejgis.

piątek, 12 stycznia 2018

Niedziela na Godnej

Niedziela na Godnej
Tydzień na Łajdackim
Sześciu nawróconych
Do jednej kolacji.

 My Polacy na zagrodzie
Ciśniem precz poprawność... złą
Jest niezłomny duch w narodzie:
- Jeba. ! Jeba. ! - to jest to.

na stadionach
w biurach, w domach:
- .urwa go mać!
i w fabryce, i w stodole
w knajpie, w szkole:
- ja pier....!
na huśtawce mały Jasiek
i Agatka w pierwszej klasie:
- ty kuta...!
wujek, ciotka, siostra, mama
już od rana:
- zajeba...!
ojce, syny, panny, żony
i dziadek ubezwłasnowolniony:
- pierdolo...!
policjant i prokurator
złodziej,  .urwa:
urwał, urwał, urwał, urwał!

I. Niedziela na Godnej
Tydzień na Łajdackim
Sześciu nawróconych 
do jednej kolacji.

 Bo w niedzielę
Grzecznie, godnie na ławeczkach
Lud w Kościele
Jak baranek, jak owieczka.

się kajamy
Pana Boga przepraszamy
niech opiekę ma nad nami
i bije z nas święty blask
dobijamy się do łask
i widać nas
my Polacy my rodzina
w Imię Boga Ojca, Syna
lipy nima
ale draka
mały Jaś dostaje klapa
siostrze Asi przesłał facka
jak ksiądz widział...
Boże mój!
babcia z mamą mają ból
Tata, wujek w głębi ducha
chwalą zucha
nie da sobie w kaszę dmuchać

Niedziela na Godnej
Tydzień na Łajdackim
Sześciu nawróconych
Do jednej kolacji.

 Bo w niedzielę po kościele
rzucim w kąt poprawność złą
Wróg nasz się pokotem ściele
- Jeba ! Jeba ! - to jest to.

 Adam Czejgis.

wtorek, 9 stycznia 2018

Rekonstrukcyja

Za wyborami idą wybory
Partia w rosole
Rząd jakby chory
Brużdżą Eurole.

A prezes traci bystrość wzroku
A prezes traci pewność kroku
I wtedy staje się objawienie
Nowa nadzieja i ocalenie
Z niebios w kraj schodzi św. Łucja
I wszem ogłasza: Rekonstrukcja! 

I staje się cud
Prezesa wznosi ponad ziemię
Opada łupież spada but
Odrodzenie! Odrodzenie!

Za Beatkę - Mateuszka
Za Antosia jeb Mariuszka
Za Mariuszka Jojo damy
Za Księciunia to co mamy
Dobrej Zmiany lepsza wersja
Wiwat Remont i Konwersja!

Innowacja! Restytucja!
Rzucim szczęki na tę Ziemię
Wiwat prezes! Wiwat Łucja!
Przemienienie! Odnowienie!

I popłyną Wisłą miody
I zasłodzą całe wody
Rajska fala z Tater spłynie
W rządzie w partii i w rodzinie
Ach jakby byłoby miło
Gdyby ichnich nie zemdliło...

Za wyborami idą wybory
Partia w rosole
Rząd nadal chory
Brużdżą Eurole.

Adam Czejgis.

niedziela, 7 stycznia 2018

"Głupi jak baran" - analiza nieoderwana...

 
Jeśli zamieszczony tu obrazek w połączeniu z tytułem wpisu (nie daj Boże) podsunie komuś myśl, że szanowny prezes jest głupi jak baran, to oświadczam, iż takowe myślenie uważam za wysoce niestosowne. Szanowny prezes zachowuje się jak stary głupi baran i tyle.

Człowiek to najbardziej łajdackie  i jednocześnie najwspanialsze "bydle" na tej ziemi, a Polak to już w szczególności. I kiedy od czasu do czasu napływa na Polskę fala brzydoty i zbaranienia, wtedy wydajemy się jakby brudniejsi, jakby bardziej rogaci niż reszta cywilizowanego świata.

Baran jest silny, bywa inteligentny i bywa groźny. Przez niecierpliwość i zachłanność najpierw głupieje. A następnie wali łbem na oślep w nieprzyjaciół, w zwolenników, w drzewa, w ściany... w co popadnie. I otumaniony, bez rogów odchodzi, na ogół tam skąd przyszedł, w piekła osobiste, w pandemonium własne.
Co po głupim baranie pozostanie... twórcze zniszczenie, czy totalna rozpierducha?

Nie bądźmy jak barany, a wygramy.
Co oczywiście nie zagwarantuje nam, że sami nie pójdziemy w diabelskim kierunku... pobratać się z rogatymi. 
Raz się wygrywa, raz przegrywa (nawet wtedy kiedy wygrywa się kilka razy pod rząd) Doskonale to wie Viktor Orban. Z pewnością nie jest on głupim baranem i nie zachowuje się jak głupi baran.
Z decyzją jak zagłosować w sporze o praworządność pomiędzy UE, a rządem Polski, premier Orban będzie zwlekał do ostatniej chwili. 
Dokładnie przeanalizuje co jest bardziej opłacalne, bardziej bezpieczne; co jest lepsze dla Węgier i dla węgierskiego rządu teraz i w przyszłości; jakie są przewidywania pogody u możnych w Unii, w USA i w Rosji; i jaki według profesjonalnych prognoz będzie już powyborczy układ sił w Polsce. 
Viktor Orban z cała pewnością nie jest głupim baranem i nie zachowuje się jak głupi baran.

Przepraszam wszystkich baranów animalnych, zodiakalnych itd. itp. Przepraszam za niezamierzoną możliwość identyfikowania Szanownych z " Głupim jak baran". Siebie nie przepraszam, gdyż podobieństwa niekiedy spostrzegam.

Adam Czejgis.

piątek, 5 stycznia 2018

Łubciu! Dubciu!

Bufon, to pierwsze słowo, które przyszło mi do głowy, by po chwili... dupek, wydał mi się bardziej adekwatny do osoby. Po kolejnej chwilce zrezygnowałem z dupka. Słowa osoba długo wykreślić nie umiałem... udało się, nie bez trudu.

Wystarczy popatrzeć: to że ów pan jest tylko ministrem, nie premierem, nie prezydentem, nie cesarzem, to jakaś niebotyczna niesprawiedliwość.
A kiedy zacznie on mówić: od tych aksamitnych tonów, od głębi myśli, od logiki przekazu, ni uszu, ni oczu oderwać nie idzie. Taka to melodia, taki czar.
Każde słowo, każda pauza uderza żywym jasnym dowodem nieomylności mówiącego. Kiedy opowiada o buntownikach, nierobach i niewdzięcznikach medykach, wraca w całej okazałości na pałacowe podwórce i smaga i chłoszcze. Dla dobra Polaków, dla chwały ojczyzny, dla dobra chłostanych; z dobrego serca, z niechęcią, acz z musu.
Na ołtarzu polskiej zdrowotności składa on całe swoje przyrodzone: majestat, geniusz i altruizm. A i przecież płaci im dużo, a nie musi. A oni? Im się w dupach poprzewracało, strajkują i psioczą na pana, zamiast zapierdzielać i cieszyć się, dziękować, że robotę mają. Bo za wschodnią miedzą już nogami przebiera tysiące specjalistów, takich co za półdarmo wezmą te fuchy. A on w swojej dobroduszności jakoś ich nie zatrudnia.
Jaka to męczarnia być mędrcem wśród głupców, prorokiem wśród gawiedzi i księciem pośród hołoty.
A to z jaką niewdzięcznością spotyka się on ze strony pacjentów, to to już woła o pomstę do nieba.
Ci wszyscy niby pacjenci: lewaccy symulanci, bezbożni manipulanci, zdrowe leniwe chłopy z pretensjami, te dziewuchy naćpane tabletkami "dzień po", te matoły z in........ Dosyć! Dosyć!

Cofam bufona. Może w słowniku chłopów pańszczyźnianych piątego sortu znajdę lepsze słowo.
Adam Czejgis.

środa, 3 stycznia 2018

Jarek... koń się nam oźrebił !

 "Ktoś tu oszukuje. Nie powiem kto. Ale jak trzasnę w ten siwy łeb!"

Minister:
- Panie redaktorze, w całym 2018 roku najlepszym przykładem sukcesu "Dobrej Zmiany: jest niewątpliwie przełomowe na skalę światową osiągnięcie polskich hodowców konia arabskiego.
Otóż: Spowodowali oni, że w polskich stadninach, nie tylko klacze źrebią się jak króliki, ale także polskie ogiery źrebią się równie często.
Wywiadowca:
- Bardzo mi przykro panie ministrze, ale to jest zwyczajnie niemożliwe.
- Panie tego tego... to nie tylko, że jest możliwe, ale jak najbardziej pewne!  Tak jak tu stoję! Jakiem minister! Bo ... to przecie są prawdziwe polskie araby!!!
- Aaaa acha... przepraszam panie ministrze. Rozumiem: jeśli prawdziwie polskie, to jest to możliwe. Tak tak... to jest pewne! Panie ministrze - Podwinął ogon pan redaktor.

Powyższa rozmowa jest zmyślona? Na pewno tak.
W dzisiejszej Polsce nierealna? Na pewno nie.
Ujawnione publicznie tysiące kłamstw opcji rządzącej stało się, tak jak powietrze, powszednie i przez to niezauważalne na mało używanym sumieniu Suwerena.
Parafrazując słowa pewnego "skutecznego klasyka": "Jedno szalbierstwo to przestępstwo, a tysiące to tylko statystyka."

Kłamstwo: z "potrzeby" i bez potrzeby, jako pochwała i jako nagana, jako zachęta i jak usprawiedliwienie.
I z gorliwością i bez wyrzutów sumienia, w pośpiechu i bez wstydu i bez sensu... oszczerstwa jak noże rzucane na znielubionych bezbronnych, ku uciesze gawiedzi i pana prezesa.
Łgarstwo rządowe: na śniadanie, na obiad, na kolację, w pogodę i niepogodę.
Szalbierstwo partyjne: w dzień i w nocy, prosto w oczy, lub zakamuflowane wiarą i tradycją.
Blagierstwo instytucjonalne: w bólu i w przyjemności, w strachu i w odwadze, na sztandarze i na końcu bata.
Iluzja narodowa: w cukrze i w occie, łyżeczką, chochlą, albo  pałą.
Autorytarnie sterowana epidemia kuglarstwa państwowego.

Szwindle w polityce, w biznesie i w życiu prywatnym bywają niekiedy budulcem sukcesu; o ile nie trwają zbyt długo i nie są daniem głównym, albo jedynym. Nie jest to etyczne, ale niestety zdarza się wcale nierzadko. Kłamać skutecznie na krótką metę nie jest zbyt trudno. Ale każdy kant przeciągający się na lata... o to już wyższa szkoła jazdy. Jego skuteczność zawsze wymaga ogromnej zręczności i szczęścia. Aby owocnie szachrować przez długi czas potrzeba niesamowitej elastyczności; bardzo często częściowego wyznania prawdy, przyznania się do winy... ale głównie nowych coraz bardziej wyrafinowanych kłamstw, coraz więcej, więcej, więcej....! I szalone koło się zamyka.
Rządowa oszukańcza piramida wciąż rośnie. A galopująca potrzeba olbrzymiej liczby coraz to nowych kantów powoduje znaczny spadek jakości tychże. I piramida się chwieje. Środek ciężkości podskakuje jak wariat i przemieszcza się całkiem nieprzewidywalnie.
Podmuchajmy oszustom w ich domek ze znacznych kart. Dmuchnijmy nieco mocniej, nieco odważniej, a szlag trafi domek, i ich samych w momencie... że nawet nie mrugną.
Do siego roku.
Adam Czejgis.

poniedziałek, 1 stycznia 2018

W Szopkę walimy...

W tej samej partii z partią walczylim w komunie.
I morze wódy żeśmy wypili na koniec jej.
A sąsiad pajac w Ameryce whisky chlał.
A dziś w swojej fabryce robi szmal.

Przez długie lata smacznie spalim, bo był ziąb.
Aż dobrą zmianą nas odgrzali, dali prąd.
I tera my będziemy górą... jak się masz.
Jak już sąsiada usadzimy w gnój po twarz.

W szopkę walimy panowie, panie
W szopkę walimy.
Durnym lewakom okoniem staniem
I zwyciężymy.
Jankesa, Ruska
I Niemca Tuska
My się nie boim.
Mają dolary,
A my moc wiary.
Myśmy na swoim.

Myśmy krajowe i eksportowe nowe elity.
My narodowe czerstwe i zdrowe kleje i kity.
Myśmy są kosy i długie nosy, i scyzoryki.
Myśmy prawdziwe Lachy na strachy i katoliki.

Bo nasza zmiana dobra zmiana, żyć się chce.
A nad prezesa nie ma pana... każdy wie.
Prezes dla swoich łaskawcą dużym jakby jest.
Co weźmie zdrajcom  nam oddaje, ma ten gest.

My najpiękniejsi, najmądrzejsi, pierwszy sort.
I tego nam już nie odbierze lewak czort.
To Europa z Ameryką poczują ból.
Jak my ziomale pokażemy kto tu król.

W szopkę walimy, bo wiarę mamy
I mamy hajs.
I mogą skoczyć... nam te tumany
Z elit i kast.
Bo my Polacy,
Bo my Sarmaci
I chrześcijany.
Głodni i nadzy
Ale dla władzy
Duszę oddamy.

Jak oni kradli, a my kradniemy... nie wszystko jedno.
Nasza policja, nasz prokurator i sądy będą...
Na nich zwalimy, ich posadzimy na długie lata:
Dziesięć za ojca, siedem za matkę i rok za brata.

Bo my dla Polski, nie dla zysku, nie dla nas.
My jeszcze zdążym się ponapychać, mamy czas.
My poczekamy jak polski będzie Rzym i Krym.
A jak się z nami nie podzielą... zrobim dym.

Bo my prawdziwi super, hiper, coll i full.
I nie podskoczy nam w nadwyżkę żaden ciul.
A jak nam prezes nie da... co nam się chcę.
To my podziękujemy tak jak... już on wie.

W szopkę walimy, miasta i gminy
Z disco... na ustach.
Choć słowa trudne, brak w gardle śliny
i głowa pusta.
My, multi kulti
I liberałów
My... zatrzymamy
Będziem wytrwali
I śnieżno-biali
Jak kołki sami. 

A jeśli kiedyś zmieni się partia i władza nowa...
Się przefarbuję, kolegów sprzeda, na chwilę schowa.
I będzie dobrze, bo my potrzebni zawsze będziemy.
My głos wyborczy, my podatniki... my Suwereny.

Adam Czejgis.

piątek, 29 grudnia 2017

Gwiazdki 2017/2018

... na Początku było pytanie, czy odpowiedź?
......................................
Która Gwiazdka polska, a która zdradziecka?
Która najpiękniejsza, a która niemiecka?
Którą kochać należy, a którą zabijać?
Która to jest ta nasza, a która niczyja?
Ta Gwiazdka, gdzie człowiek każdy jednako kochany?
Czy taka w cieniu bata, Gwiazdka dla przebranych?

Pod jedną św. Mikołaj układa prezenty.
Pod inną  sort niepierwszy  totalnie przegięty.
A dzieci udają, że ich nie obchodzi ... 
Ważne, co dostali ... nie jaki dał rodzic.

Która Gwiazdka dzieci kocha, a która - udaje?
Która Gwiazdka - uczuciem, a która - zwyczajem?
W którą nie chcesz uwierzyć, której nie szanować?
Z którą zjeść kolację... przed którą się schować?
Gwiazdka syta, stateczna, wolna europejska?
Czy wiatrem podszyta kolonia moskiewska?

Pod jedną piją wódkę, śpiewają kolędę.
Pod inną karp, pierogi i barszczyk ... niezbędne.
Pod jedną piją wodę, kolędę śpiewają.
Pod inną dzielą chlebem, którego nie mają.

Która Gwiazdka dla ciała, a która dla ducha?
Która Gwiazdka ogłusza, a której chcesz słuchać?
Która parzy jak ogień, która chłodzi jak woda?
Która przeterminowana, a która wciąż młoda?
Co wybierzesz przed Gwiazdką, co gdy minie Gwiazdka?
Czy miód, czy ocet, czy osełkę stopionego masła ...?

Tyle Gwiazdek nad Polską... ile drzew i ptaków...
Ile wody w Wiśle... ile maku w maku...
Każdy może mieć Gwiazdkę... starczy pragnąć szczerze.
Jaszcze dziś możesz ściągnąć tę, którą wybierzesz.

Którą Gwiazdkę wybierzesz ... póki wybór masz?
Czego zechcesz od Gwiazdki... co ty Gwiazdce dasz?
Która Gwiazdka blask niesie, która obiecuje?
Która Gwiazdka szczęśliwa, z którą pies tańcuje?
Z którą pójdziesz do ślubu, z którą na ulicę?
Której honor poświęcisz, a dla której życie?
.................................................
Co Gwiazdki świecące mówią tam na niebie?
Jesteśmy na chrzcinach, czy swoim pogrzebie?
A wy na Parlamencie Gwiazdki i Księżyce,
Jak się wy widzicie w polskiej polityce?
Platformo, czy ty szczerze się do ludzi szczerzysz?
PSL-u, a ty wierzysz, że wiesz, że nie wierzysz?
Nowoczesna, odrębność z odrębnością człapie.
KOD-zie, czy wietrzysz kanapę, czy śpisz na kanapie?
......................................................
A was nie zapytam, wy Tyrani Zmian
Wasz los, od wiek wieków, zawsze taki sam.
Wasz czas, jak kaczkę skubał , niebawem przeminie.
A  Gwiazdek spytam grzecznie, w jak krótkim terminie?
........................................................
Gwiazdka, Gwiazdka i po Gwiazdce.
Nowy Rok przed blokiem na ławce
Pije wino musujące - po golonce -
A nad miastem spadających gwiazd tysiące.
A po mieście wiatr mroźny wieje i hula demolka.
A do miasta powoli idzie Babka Polka.
Dokąd to Babko, do Patriotów i Snopów prawdziwych?
Do tych  błogosławionych polskim krzyżem krzywym?
- Idę do tej ziemi, idę do tych ludzi,
Co na mrozie posnęli... idę ich obudzić.

Adam Czejgis.

  

środa, 27 grudnia 2017

Na całym obszarze PiS.

Na całym obszarze - PiS.
W kościele i w barze - PiS.
I w łóżku, i w garze
Kretyni i łgarze - PiS... PiS.

Na kotlet z sałatą - PiS.
Na kłopoty z ratą - PiS.
Na zimę i lato
Na urlop za kratą - PiS... PiS.

Na wszystkie kryzysy,
Notowań kaprysy,
Na stójki i zwisy,
Na księżyc, że łysy,
Na byty i niebyt...
Wszelakie potrzeby,
Na nawóz do gleby
I żeby...i żeby...

Na dobre sondaże - PiS.
Na piękne miraże - PiS.
Jak w "Zbrodni i Karze"
Kto kogo pokarze?
Pokaże... pokaże - PiS?

Adam Czejgis.

czwartek, 21 grudnia 2017

Kretyn made in Drań / Polak a'la Pan


 EPIDEMIA KRETYNIZMU i DRAŃSTWA PAŃSTWOWEGO rozlazła się po całej Polsce. Typowe objawy choroby - w trzech wynurzeniach - dla jeszcze nie zainfekowanych przytaczam:  (wersja złagodzona)

"Unia to nam może skoczyć na tniutnię. To my jesteśmy o wiele bardziej potrzebni jej, niż ona nam. To my katolicy Polacy, w swojej ufności i w miłosierdziu naszym, uwierzyliśmy kiedyś, że za Polski przykładem i pod polskim przewodem, Unia Europejska  zrozumie własne błędy i wypaczenia. I powróci do swoich średniowiecznych chrześcijańskich korzeni. Niestety osiem lat rządów PO, a wcześniej SLD, nie pozwoliły zrealizować tych wiekopomnych planów. Ale my się nie poddajemy, my im k.... pokarzemy. Bedą nas na kolanach prosić o przebaczenie, i to my będziemy im stawiać warunki. Bo pieniądze to nie wszystko. Bo godność trzeba posiadać i choćby bez butów, ale honorowym Polakiem trzeba być. I nie będzie nam jakiś Niemiec, Francuz, czy Amerykaniec w naszym świątecznym bigosie mieszał i choinki przestawiał."

"Dziś Europa i jej lewaccy komisarze za wiedzą i aprobatą Tuska, popełniają zbiorowe samobójstwo. I namówieni przez komunistów i niedowiarków, na własną zgubę  podjęli próbę puczu przeciwko suwerennej władzy naszej kochanej, i jej przewodniej roli, i jej świętej racji. I ta antynarodowa i antykatolicka rewolta  musi  spotkać się z zdecydowanym odporem Morawieckiego i Dudy - z nałożeniem na UE dotkliwych  sankcji włącznie. Więzienie dla wrogów narodu i męki dla zdrajców! Natychmiast też należy wywalić z Polski całą tę Unię Europejską na jej zbity lewacki pysk. Bo to nie Polski wina, że Europa nie potrafiła docenić i podporządkować się, danemu od Boga i narodu, polskiemu rządowi." 

"My nie ulękniemy się ani totalnej ulicy, ani zaplutej zagranicy. Bo w Polsce jest bardzo dobrze, a będzie jeszcze lepiej. My są "Suweren Wybrany". I to my Polacy prawie sprawiedliwi dojdziemy do prawdy jedynej, do szczęśliwości jedynej i do wielkości jedynej. My nie świnie, my nie będziemy się prosić. Bo my Polacy żądamy! Jeszcze nie wiemy czego, ale będziemy wiedzieli i już żądamy i w przyszłości będziemy żądali. Bo Polak kretyn to też pan i to brzmi dumnie. Są ludzie i są Polacy, i my jesteśmy ci drudzy i się tego nie wstydzimy. My mamy swoje polskie prawa i swoje polskie katechizmy. I choćby na śmietnik, choćby na stos - byleby na własny gnój suwerenny, byleby w swojskim dymie z polskiego węgla, z palenisk polskich, z kominów suwerennych. I niech żyje...! I tak dopomóż... ! I pies ... !"

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam Kochani Czytelnicy, ażeby "Dobra Zmiana" nie stała się jeszcze lepszą.

Adam Czejgis.

Nowy post

niedziela, 17 grudnia 2017

pan jesteś zdrowy

Panie doktorze, chyba mi gorzej...

Kot mi dziś rano do łóżka naszczał
Kto go namówił, Ziobro czy Błaszczak?
Na korytarzu cieć dał mi w mordę
To przez Błaszczaka, czy też przez Ziobrę?
A na ulicy pies mnie pogonił
Poszczuł go Błaszczak, albo Antoni?

Panie doktorze, chyba mi gorzej...

Na to pan doktor zawyrokował:
Pan jesteś zdrowy, nasz kraj zwariował.
Piłsudskich trzech w domu tym mieszka  
I jeden Dmowski i Paderewska
Dzisiaj widziałem rano w tramwaju
Piętnastu Ziobrów, kilku na haju
W kinie i w sklepie, w mieście i w krzakach
Błaszczak pogania - panie - Błaszczaka
TWP włączam - Taniec z Gwiazdkami
Same Beaty, wszystkie z Antkami
I zapamiętaj pan moje słowa:
Pan jesteś zdrowy, nasz kraj zwariował.

Zapadła cisza, niby siał mak
I nagle buch! i nagle trach!!!
Do gabinetu w mundurach khaki
Siedmiu Zielińskich, Dworczyk i Jaki
Na czołgu, dronem, i patriotami
Weszli spokojnie z ścianą i z drzwiami
Ala Karczewski zarechotali
Wzięli doktora - się wycofali
Wrócił się Dworczyk: 
Przepraszam pana za utrudnienia
I zdrowia życzę i do widzenia.

Aleją Kaczyńskich, przedwczoraj Dobrą
Poszedł do domu, a za nim Ziobro
Ale on Ziobrem się nie przejmował
On przecież zdrowy, to kraj chorował
I nawet kiedy spoza Błaszczaka
Kaczor mu przesłał fuck i buziaka
To nie zawracał sobie tym głowy
To kraj zwariował, a on jest zdrowy.

Adam Czejgis.

piątek, 15 grudnia 2017

Europo w górę kiecki ...

Kombinował prezes kasę 
i dla nieba
i do chleba
kasy krocie kasy masę
i pieprznął się łyżką w ciemię
i wymyślił... coś pięknego
"Dojącego"
z znieczuleniem.

Europo w górę kiecki
będzie was rypał
w pięciu językach
pan Morawiecki
Francuzy Niemce Amerykany
ułoży was
zawiesi was
w krzyż malowany.

Ale na razie ale obecnie
obieca uroczo
obieca ochoczo
że już będzie grzecznie
a waszą rolą cicho stać
wy Ameryka
wy Europa
inaczej kopa... k... go mać.

Barany dojne specjalnej troski
dacie
co macie
dla panów polskich
bo dobra Bozia na piekło skaże
wy antyboskie
wy antypolskie
mordy zdradzieckie elity wraże.

Adam Czejgis.



środa, 13 grudnia 2017

Polskie grudnie - i Wszystkiego Najlepszego

kiedy jesteś wolna - Ojczyzno - nie doceniamy
kiedy odchodzisz - nie wierzymy
i umieramy - kiedy Cię nie ma

na te Boże Narodzenie
na ten Nowy Rok
życzę Ci powrotu do zdrowia

pamiętam nasze grudnie
Twoje oczy wielkie zdziwieniem dziecięcym

Przecież tak o siebie dbałaś
we własnym domu wśród przyjaciół
w cieple i w pokoju

i pamiętam kiedy zrozumiałaś
kiedy wybiegłaś na ulicę
i biegłaś i biegłaś
w noc w świt w noc

na te Boże Narodzenie
na ten Nowy Rok
życzę Ci Ojczyzno zdrowia szczęścia

żeby Polacy w człowieku każdym
w kamieniu każdym na drodze
w pięknie i w brzydocie
całą Cię kochali jak Ty ich kochasz

żeby Ci szczęściem byli
i obywatele i goście i sąsiedzi
wszyscy

życzę Ci i nam 
by nasze myśli prawe stały
przed słowami z noży i z kamieni
i tępiły je mocno

życzę Tobie Ojczyzno i sobie
bym zechciał dobrym człowiekiem
być - najpierw
a dobrym Polakiem - przy tym

i żebym nigdy nie wstydził się Ciebie
i abyś za mnie już się nie wstydziła
na te Boże Narodzenie
na ten Nowy Rok

zostań z nami wolną
Ojczyzno
zostań

Adam Czejgis.



 

niedziela, 10 grudnia 2017

Wszystkiego Najlepszego

Na te Boże Narodzenie 
na ten Nowy Rok
życzę Ci Ojczyzno powrotu do zdrowia

pamiętam grudzień 2015
Twoje oczy wielkie i usta otwarte zdziwieniem dziecięcym

przecież tak o siebie dbałaś
w bezpiecznym domu wśród przyjaciół
w cieple i w pokoju

i pamiętam
kiedy zrozumiałaś i wybiegłaś
na ulicę
i biegłaś i biegłaś i biegłaś
w noc w świt w noc...

Na te Boże Narodzenie 
na ten Nowy Rok
życzę Ci Ojczyzno zdrowia szczęścia

żeby Polacy
w człowieku każdym
w kamieniu każdym na drodze
w pięknie i w brzydocie
całą Cię kochali
jak Ty ich kochasz

i żeby Ci szczęściem
obywatele i goście i sąsiedzi byli

Życzę Tobie Ojczyzno
i nam wszystkim

by myśli nasze stały przed 
słowami z noży i kamieni
i tępiły je mocno
wstrzymywały cios

I życzę sobie - Ojczyzno
bym zechciał człowiekiem dobrym być
najpierw
a dobrym Polakiem
przy tym

i żebym nigdy nie wstydził się Ciebie
i abyś za mnie już się nie wstydziła
na te Boże Narodzenie
na ten Nowy Rok

Adam Czejgis.