sobota, 30 lipca 2016

Doniesione, zdradzone, zaKODowane.



 Donos- 1:
Do Świętej Trójcy i watykańskiej prasy.
Uprzejmie donoszę Waszej Boskości, że rząd Wielkiej Katolickiej ustami swojego ministra Jarosława Gowina oświadczył:
- My jesteśmy od tego, aby odczytywać słowa Ewangelii, czy w tym przypadku Ojca Świętego, w konkretnym kontekście. Musimy je przekładać na zadania, które powierzyli nam obywatele.

W związku z powyższym ośmielam się zasugerować Waszej Świętej Trójcy, ażeby scedować prawa i obowiązki Ojca Świętego i wszystkich watykańskich kardynałów, biskupów, teologów na rząd Wielkiej Katolickiej wspomagany światła radą Ojca Dyrektora Założyciela. Mam nadzieję, że dwa załączone niżej cytaty świadczące o postępującej niewydolności i niebezpiecznym lewicowym przegięciu papieża Franciszka pozwolą Waszej Boskości przy poparciu watykańskiej i polskiej prawicowej prasy podjąć słuszną decyzję.

piątek, 29 lipca 2016

Wałęsa w Toruniu.

Jak Wałęsa gnał sołdatów, po ruskim zaborze.
Tak, wolności naszej katów rzucim w międzymorze.

Artykuł "sponsorowany" przez płocki KOD i Wolne Radio Opornik, a zapłatą niech nam będzie Polska wolna - jak jeszcze wczoraj, silna, mądra, dobra - jak nigdy dotąd,  kochana - przez wszystkich i wszystkich kochająca - jak matka.

Prezydent Lech Wałęsa: duch walki o wolność - walki polskiej, a bezkrwawej - walki polskiej, a zwycięskiej. Robotnik, związkowiec, polityk, wojownik, odpoczywał wśród wielu gdzieś pod Giewontem.. I przyszli Źli i rozkruszyli skały, wyrąbali las, zabili niedźwiedzie, przegonili jelenie i sarny, zadeptali świstaki. Zagasili słońce.
I wstał Lech i inni sterani walką, pracą i wiekiem i stanęli w pierwszym szeregu i otworzyli serca gorące, i świecą - wskazują drogę.

Wolne Radio Opornik



Dziś wieczorem (29 lipca), po wiadomościach o godz. 20.00 w Wolnym Radiu Opornik relacja Agnieszki Rusocka-Malinowska z Radia Opornik ze spotkania z Prezydentem Lechem Wałęsą w Toruniu. Zapraszamy.


czwartek, 28 lipca 2016

Sprostowanie

W związku z artykułem ‘Namiot KOD na terenie Audioriver? Są nieścisłości’ , który został zamieszczony na portalu 24plock.pl informujemy, że wyprostowaliśmy nieścisłości. Zamierzaliśmy rozbić nasz PiKOD czyli namiot informacyjny niedaleko pomnika Krzywoustego, ale nie sprawdziliśmy czy miejsce to nie jest już zarezerwowane. Okazało się, że plac będzie zajęty przez Adioriver i odstąpiliśmy od pomysłu umiejscowienia tam naszego namiotu informacyjnego.

Przepraszamy za drobne zamieszanie informacyjne i bierzemy winę na siebie.

Nie mamy zamiaru naruszać integralności i apolityczności festiwalu. Zazwyczaj sytuujemy się w miejscach natężonego ruchu i czynimy tak już od dawna. Organizatorom i gościom życzymy bardzo udanego festiwalu Audioriver.

„Całujcie mnie w Lewacką w dupę”.

Wiersz Juliana Tuwima w nowej odsłonie


Przerobiony na miarę naszych czasów wiersz Juliana Tuwima „Całujcie mnie wszyscy w dupę”.
Autorem nowej wersji jest Phil Backensky

Absztyfikanci grubej Krychy,
celebrującej słów tortury,
mendy, złodzieje i oprychy,
co suwerena dręczą z góry,
orędownicy dobrej zmiany,
grabarze z malowanym trupem,
co zakuć pragną nas w kajany
całujcie mnie w lewacką dupę.

Prawackiej myśli chędożnicy,
Semki, Warzęchy, Ziemkiewicze,
co plując słowem w twarz lewicy,
Polskości zapalacie znicze,
wyznawcy smoleńskiego krzyża,
z fałszywej wiary marnym łupem,
klęcząc, gdy bliźni nam ubliża
całujcie mnie w lewacką dupę.

środa, 27 lipca 2016

"... cały jestem zbudowany z ran."

Ból i lęk, bunt i nadzieja pokrzywdzonego dziecka - i smutek jak wielkie oczy psa skarconego za wierność, za oddanie.
W oczach młodej koderki ujrzałem otwartą ranę, a moje ludzko nieludzkie zdumienie było reakcją okrutną, bo jedyną - uderzeniem obuchem w mój durny siwy łeb.

Wolność, Równość, Demokracja, walka, struktury, strategia, taktyka - a po drodze łokciem w bok, prztyczkiem w ucho, szpilką w pośladek kolegi, lub koleżanki. Zawsze w imię ważnej, najważniejszej sprawy. I pal sześć, jeśli oberwie doświadczony życiem stary wyjadacz, obmyje się, odda kuksańca, potraktuje żartem, lub uda, że nic się nie stało. Gorzej jeśli "swój" "skrzywdzi" kodera młodego wrażliwego (często nad wrażliwego), zaangażowanego w nasz ruch całym sercem i duszą, wszystkimi siłami i umiejętnościami - często, kosztem rodziny, zdrowia, życia zawodowego. Młodzi, wrażliwi, zaangażowani to największy skarb KOD-u. Jeżeli uważamy że popełniają błędy - kto ich nie popełnia - rozmawiajmy o tym, ale z równych pozycji bez autorytatywnych zapędów typu, co ty widziałeś, co ty wiesz... Odbierzmy sobie monopol na rację, ale i nie przyznawajmy go innym. Rzeka KOD płynie bystrym, szerokim nurtem - każdy z nas ma prawo inaczej widzieć tą samą rzekę. My koderzy, jeśli widzimy i czujemy prawie to samo - nie żądajmy więcej - to "prawie" musi nam wystarczyć.

Na zakończenie ośmielam się błagać was kochani, nie szukajcie w tym tekście znajomych, przyjaciół, kolegów, a jak musicie to poszukajcie tu siebie. Ja znalazłem i jestem tym znaleziskiem mocno zawiedziony.
Adam Czejgis.

PiKODy w Płocku.



Płocki KOD zaprasza mieszkańców miasta i gości do PiKOD-owego namiotu, aby spotkać się i porozmawiać o demokracji. Oprócz wymiany poglądów będzie można wesprzeć swoim podpisem  inicjatywę odsłonięcia w Płocku tablicy upamiętniającej Tadeusza Mazowieckiego. Chętni będą mogli podpisać deklarację członkowską KOD.

Nasz PIKODowy biały namiot odnajdziecie w piątek i niedzielę 29 i 31 lipca. godzinach 17- 20, przy Małachowiance od strony zejścia do amfiteatru.

Dla przyjezdnych podajemy mapę niezbędnik Płocka i życzymy wszystkim udanego festiwalu.
Link do mapy
    

poniedziałek, 25 lipca 2016

Kolejny "Czarny Lud" pisu.

Poprawność polityczna - kolejny "czarny lud" do straszenia Polaków.

Jeżeli w mojej ojczyźnie, ważny konstytucyjny minister, w wystąpieniu publicznym wyraża pogląd, że równe traktowanie obywateli własnego kraju i gości zagranicznych bez względu na narodowość, kolor skóry, czy wyznanie, jest zbędną i szkodliwą  poprawnością polityczną, to: czy ja zwykły obywatel mam - wynikające z mojego człowieczeństwa - prawo i obowiązek uważać owego ministra i jego rząd za ksenofobiczny, rasistowski, faszystowski? Czy wolno mi tego nie zauważać? Czy wolno mi milczeć?
Adam Czejgis. 

sobota, 23 lipca 2016

Z płockiego podwórka.

Na Dni Młodzieży i nie tylko.

Święta Franciszka Płocka mała, siwa, przygarbiona dreptała z wyraźnym trudem za białym modnie ostrzyżonym pudlem. Cztery tłuste bezpańskie koty miaucząc, łasząc się depcząc po stopach świętej podążały za nią. Za kotami podfruwało stadko gołębi, gawron, kawka i wróble. Słońce wschodziło jakoś tak niecodziennie.


Na trawniku dwie dziewczynki (7-10 lat) bawiły się z malutkim puchatym pieskiem. Zza śmietnika wybiegł 40- kilogramowy amstaf. Borys sama dobroć, spokój i wielkie serce w napakowanej  morderczej postaci. Przestraszona młodsza dziewczynka uniosła nad głowę piszczącego psiaka. Borys był w kagańcu, pojawił się też starszy pan, opiekun psa - nie było niebezpieczeństwa i dzieci szybko się uspokoiły.
- Proszę pana, proszę pana, a pana piesek to chłopczyk, czy dziewczynka?
Wesoło zaszczebiotała młodsza blondyneczka - oczki jak niebo, loczki jak aniołek. W tym czasie szczeniak na jej rękach zaczął piskliwie ujadać.
- Cicho k..wo!
Skarciła pieska i poszła sobie.

Nie wiem jaką "opcje polityczną" preferuje "święta. Nie wiem na kogo głosowali rodzice dziewczynki z pieskiem Nie wiem i nie chcę wiedzieć, Zastanawiam się tylko z troską: jakie szanse  ma ta mała opiekunka żywej psiej zabawki, żeby w przyszłości postępować choćby trochę  podobnie do świętej Franciszki.

Adam Czejgis.

Ustawa naprawiająca ustawę naprawczą ... a licznik bije !

Płocki KOD pod Licznikiem premier Beaty.
W sobotę 23 lipca zawitaliśmy pod licznik przy KPRM. Wartę pełniła zmiana z Łodzi, stąd zapożyczone atrybuty - KOD-erski kask i biało-czerwona rękawiczka. Czas pomyśleć nad podobnymi gadżetami dla Płocka.

Licznik obrósł już w legendy i rytuały. I tak autokary wycieczkowe z Japończykami jako punkt obowiązkowy w Warszawie mają przejazd pod Licznikiem. Od początku istnienia licznika dwie starsze panie gotują zupę dla pełniących straż i przywożą ją codziennie o 19-tej. O reszcie, mam nadzieję, dowiemy się podczas dyżuru.

Postanowiliśmy zarezerwować wartę dla płockiego KOD-u, ale koleżanka odpowiedzialna za grafik była chwilowo nieosiągalna, zanotowaliśmy do niej telefon i niebawem ustalimy datę. Szykujcie śpiwory i sprzęt biwakowy.

piątek, 22 lipca 2016

Do Pani minister edukacji narodowej Anny Zalewskiej.

Pani minister edukacji narodowej.

Zachęcony i zauroczony Pani publicznymi występami, ich  niestandardową  przejrzystością osiągniętą przezornie zawiłościami narodowo- logicznego myślenia, ośmielam się z należytym szacunkiem przesłać Pani minister krótki wierszyk traktujący o wiekopomnym dla Polski wielkim politycznym projekcie pana prezesa i rządu, którego jest Pani ostoją i ozdobą. Pozwalam sobie dołączyć, także garść wspomnień z czasów, kiedy szkoła, partia i rząd na jednym obszarze, w jednym ogrodzeniu stali jednym wspólnym dobrem jak i Wy dziś - nie musząc liczyć się z opiniami fachowców i obywateli które owemu dobru zaszkodzić by mogły.

Naród dobra dobru...

Wielkich Braci Kaczyńskich Kato-Narodowy
Obóz, po dawnej Pospolitej- Trzeciej,
wzór dla europy, świata i w wszechświecie.
Prokurator, policjant, żołnierz i Sąd  Narodowy,
zdrowie i choroba i śmierć narodowa.
Banki, sklepy, bieda z nędzą - piękne, bo państwowe.
Nad narodem wielka Głowa
w krzyż wpisana - narodowa.

Narodowy kościół w szkole narodowej,
w polu i w fabryce, w lesie i zagrodzie, 
w jadalni, w sypialni, w sumieniu, w kieszeni -
w każdej piędzi naszej chrześcijańskiej ziemi.
Narodową siłą mediów narodowych
umysły oświeci, wnętrzności przeleci -
krzyżem, słowem, karabinem i dobrem narodu,
kijem i marchewą - do bólu, do spodu.

środa, 20 lipca 2016

Podzielili- pogodzili.

Jedna jaskółka....


Kolega z pracy, związkowiec z "Solidarności", zwolennik dobrej zmiany - w prywatnej rozmowie ( skróty i złagodzenia formy, za zgodą rozmówcy):

Na moje pytanie jak ocenia najnowsze propozycje rządu i posłów PIS-u? - odpowiedział:
- Jadą i smrodzą.
- Co ty dlaczego?
- Bo się za dużo nażarli, i ciągle im mało i nadal żrą.
- Do czego to może doprowadzić?
- Do wymiotów, do sraczki - daj spokój idziemy na piwo.
Poszliśmy.
Znamy się prawie czterdzieści lat i nie powiem, żebyśmy się szczególnie lubili. Sprzeczamy się często, zdarza się powiedzieć słowo za dużo, a mimo to często się spotykamy i nie ma spotkania bez długiej rozmowy. Jak woda i ogień, zwalczamy się przy zetknięciu, szanujemy w trakcie i po "walce", niezależnie kto "zwycięża".

Sącząc browara wspominaliśmy początki naszej znajomości, wczesne lata osiemdziesiąte, krótki wspólny epizod w płockich Zakładach Stolarki Budowlanej. Bezsens i beznadzieja ówczesnych realiów, aż nadto korespondowały nam, nam obu, z dniem dzisiejszym z upadkiem moralności i dobrych obyczajów na szczytach władzy.

poniedziałek, 18 lipca 2016

Prezesie gdzie cię niesie ... ?

 
Wpis kulinarny, archaiczny i w formie i w treści, w kontrze do nowoczesnej, postępowej, światłej myśli bohatera poniższego tekstu.

Zamieszałeś w Narodzie jak w garze zupy tłustej i pożywnej. Teraz cedzisz i wyławiasz skwarki co głupsze, co pazerniejsze. Zlewasz w ściek: sedno, kwintesencję, treść i smak - dobro wszelkie dane nam od Boga. Wypełniasz puchary octem, żółcią, plewem - słodzisz mrzonką wielkości, pożyczonym groszem i poisz gwardię, urząd, lud boży i wiernych wyznawców.

Kim jesteś? królem bajań, sprytnym alchemikiem, czy tylko kuchcikiem małym w wielkich kuchniach świata? Kim jesteś, kim będziesz, kim chcesz być? Następnym Cezarem, kolejnym Neronem, maleńkim Stalinem, sto drugim Mesjaszem? Oni mieli własnych Brutusów, Judaszów, a ty masz tylko swoje tresowane, głodne "szczury zadżumione". Jeszcze chwila, nie nadążysz zgotować im żeru świeżego. Bezkarnością, żarłocznością rozpasane obgryzą cienkie nóżki twojej cud- drabinki, wywrócą, utytłają w błocie jak w musztardzie i łykną jak wilk wróbla. 

Adam Czejgis.

Komentarz autora: Zmanipulowana, oczywista nie-oczywistość - tfu - średniowieczem - tfu - śmierdząca.
Mimo wszystko, smacznego nie życzę.


niedziela, 17 lipca 2016

Cel - PAL !

I przyszli w przebraniach, w maskach, z kłamstwem na ustach, z sakiewką w jednej i batem w drugiej ręce. Modląc się - grzeszą, prawo głosząc - bezprawie czynią, łapiąc złodzieja - kradną, kochając - nienawidzą. A my Naród, rozleniwiony na umyśle i moralności pozorami bezpieczeństwa i dobrobytu, pozwoliliśmy im na to.

Sędziowie, prokuratorzy, policjanci, żołnierze, urzędnicy, dziennikarze, inżynierowie, artyści, naukowcy, nauczyciele, lekarze, robotnicy, chłopi... - nie nasi - wystąp! Cel - Pal!

To nie noc zapada, to panujący miłosiernie zawiązują nam oczy. "Wolą Narodu, Dobrem Narodu" usprawiedliwią każde zło, każdą niegodziwość, każdy ból i każdą śmierć. Nie, nie przesadzam " znam tylko odrobinę historii". Oprawcy już wiedzą - ofiary wciąż mają nadzieję. Władza bez kontroli prawa jest jak pociąg bez hamulców, jak ksiądz bez sumienia, żołnierz bez rozumu. W bezprawiu starczy byle iskra, byle powód, byle prowokacja - by zło dotychczas niemożliwe stało się nieuniknione. Konieczne, by utrzymać władzę i uniknąć kary.
Chcę wierzyć, że się mylę, że nie mam racji, że jeszcze nie jest tak źle. Niestety, legiony robocopów, szczurów w ludzkiej skórze wyszło z jam - przesłaniają światło, mrożą serca, odwołują lato.

sobota, 16 lipca 2016

I was i nas w ściernisko zaorzą - wstyd jak złe powietrze pozostanie.

Słowa prezydenta Komorowskiego o tragedii w Jedwabnym, " Naród ofiar musiał uznać, że bywał także sprawcą." Andrzej Duda ocenił: Ta wypowiedź wpisuje się w kłamliwe oskarżenia niszczące rzeczywistą pamięć historyczną.

Pamięć historyczna panie prezydencie to jest to co było, a nie to co pan i pański prezes sobie wymarzą.


Minister szkolna pani Anna Zalewska o " Mordzie Kieleckim" o wymordowaniu przez obywateli polskich, innych polskich obywateli pochodzenia żydowskiego mówi, że to "zawiłość historyczna"wokół której doszło do nieporozumień, do tendencyjnych opinii. Przez wyczyszczone ząbki pani minister nie przeciśnie się przyznanie do prawdy, nie mówiąc o szacunku dla ofiar, którym prócz współczucia i pamięci szczerość przede wszystkim się należy. Prawda dla ofiar, ale i dla nas współczesnych Polaków, by w przyszłości żaden z nas nie stał się sprawcą podobnych zbrodni.
Wiele lat później Natalia, opowiadając mi tą historię, zastanawiała się głośno:
Wstydliwe ukrywanie, zakłamywanie, przeinaczanie niewygodnych politycznie faktów historycznych  to gotowanie zbrodni na Narodzie. W każdym społeczeństwie w każdej rodzinie zdarzają się grupy i jednostki aspołeczne, nieludzkie. Wymazywanie ich okrutnych czynów z historii to nic innego jak pozwolenie na ich bezkarną powtórkę.

piątek, 15 lipca 2016

Lato 1972, prezydent Nixon w Warszawie.


Warszawa lato 1972, kilka dni przed wizytą prezydenta USA Nixona.

Funkcjonariusze służb dokonali zatrzymania, zatrzymany nie stawiał oporu - matka płakała, ojciec, niespotykanie spokojny człowiek (na szczęście) nieobecny.
Po nocy na deskach milicyjnego dołka zatrzymany został przewieziony do aresztu śledczego na Białołęce, gdzie spotkał się z młodym sympatycznym prokuratorem. Zapalili po fajeczce, następnie sympatyczny przedstawił zatrzymanemu bardzo poważne zarzuty: kradzieży roweru i dwóch pierzyn z altanek działkowych. Zatrzymany niesympatycznie milczał, prokurator sympatycznie pytał.
- Odmawia składania zeznań, odmawia podpisania protokołu... - głośno pisał, następnie zaaresztował na trzy miesiące. Później okazało się, że te same zarzuty zostały przedstawione jeszcze kilkunastu nieznanym sobie osobom.

W celi panował nieznośny ścisk i zaduch, prawie całą podłogę pokrywało "sianko" (wypchane słomą sienniki). Na piętrowych " kojach" wylegiwali się kryminalni recydywiści. Aresztowanemu i innym nowicjuszom pozostały zleżałe, śmierdzące wory.

czwartek, 14 lipca 2016

Kłamać to trzeba umieć.


Zmieniać, "Dobrze Zmieniać": kłamać, oczerniać, wymyślać, omotać, zastraszyć, przekupić.. Ławą, ławą panie, panowie: ministry, posły, dziennikarze, biskupi, - wsie ludzie pisowe w Polsce i na świecie, wmawiajcie, wpychajcie "Dobrą Zmianę", "Dobrą Nowinę".

Setki kłamców różnego kalibru, różnej skuteczności na polskich świecznikach nam błyska: dla idei, dla sportu, dla zysku, ze strachu, z głupoty, z choroby...- dla jawnej, lub skrytej, zawsze "superważnej", przyczyny leją wodę, kit sprzedają z extra-mądrymi minami, z mentorskim zacięciem - chlust w oko kamery, pac pac w mikrofony. Kłamstwu nową historię, grunt i zaplecze naprędce budują, w słupki układają, pakują w szufladki, by się nie pomylić i prawdą nie zhańbić - łask nie utracić, władzy i profitów.. 

środa, 13 lipca 2016

Ludzie płockiego KOD-u, których znam, kocham i szanuję.

Ludzie z płockiego KOD-u, czym sobie zasłużyliście na nienawiść, jakie to ciężkie grzechy wykluczają Was z polskiego katolickiego kościoła "miłosiernego"? Jakież to profity Wam odebrano, jakie to wpływy i majątki usiłujecie odzyskać? Jak wielkie być muszą Wasze zbrodnie przeciw Polsce i Polakom, że zdrajcami ojczyzny, złodziejami, najgorszym sortem ludzkości Was okrzyknięto?

To tylko Wasza inteligencja połączona z wrażliwością na krzywdy bliźnich i ojczyzny, to Wasza trzeźwa i obiektywna ocena słów i uczynków, to najprostsza człowiecza miłość do ludzi - bez względu na pochodzenie, dokonania,, orientacje, religie, zwyczaje, mądrość, lub głupotę, brzydotę, czy piękno, poglądy, lub ich brak.. - to wszystko właśnie czyni Was tak bardzo groźnymi dla oszukańczej władzy i jej buty, zarozumialstwa, pazerności i rażącego nieprofesjonalizmu. To tylko Wasza przyzwoitość, której rządzącym brakuje, tak bardzo ich uwiera.

wtorek, 12 lipca 2016

Bóg się przeżegnał.

PO "na kolanach" PSL "na roli" przez 8 lat powoli, po grudzie w przyszłość wędrowali, a Naród dla swojej i ojczyzny lepszej przyszłości pracował wytrwale. I przyszli: wizjonerzy, prorocy, oszuści i kłamcy. Przyszłość to lipa, teraźniejszość to kpina - Polska to my, tylko my to Polska - powiedzieli. My byliśmy, my zwyciężyliśmy, my za was, wy za nic - zaśpiewali. Ksiądz ich uwiarygodnił, ksiądz ich pokropił, ksiądz zainkasował - Bóg się przeżegnał.

Naród kark zgiął, pięść zacisnął - jeszcze niepewność, jeszcze nadzieja, dla świętego spokoju, by bez świętej wojny - już nie wierzy, już drży...

Błędy, dziwactwa, przestępstwa przeciw konstytucji i obywatelom. Jawne łajdactwa wobec ludzi i instytucji za inność, za rzeczywistą i potencjalną krytykę władzy. Oczywiste już jedno-władztwo, bezprawie autoryzowane przez rząd i prezydenta. Izolacja polityczna i gospodarcza, ośmieszanie Polski i Polaków w cywilizowanym demokratycznym świecie. Obietnice socjalne (przekupstwo części społeczeństwa niezbędne do utrzymania każdej dyktatury), których spełnienie prowadzi wprost do bankructwa Państwa i nędzy obywateli. Te i wiele podobnych "sukcesów" zaaplikowała nam " dobra zmiana" już w pierwszych ośmiu miesiącach sprawowania władzy

poniedziałek, 11 lipca 2016

PIKOD na Reggaelandzie


W  piątek i sobotę (8-9 lipca) przy płockim molo pojawił się biały namiot KODu. Ze sceny na pobliskiej plaży dochodziły dźwięki jednej z najważniejszych imprez reggae w Polsce - płockiego Reggaelandu. Na Rybakach krążyły barwne grupki młodzieży z całej Polski, która zjechała do Płocka, żeby bawić się w rytmie afro, funku, dubu, bujającego reggae i relaksującego jazzu. To dla nich płoccy KODerzy przygotowali specjalną ulotkę, której awers przypominał o tym, że wolność nie jest nam dana raz na zawsze i że muzyka też kiedyś była reglamentowana, a rewers przedstawiał mapką Płocka z zaznaczonymi ważnymi punktami (łaźnie, sklepy, kąpielisko, ZOO, kawiarnie, dworzec PKP/PKS). Celem PIKODu było przypomnienie o tym, że KOD opowiada się za wartościami ważnymi dla młodych ludzi - wolnością, równością, różnorodnością, a także uświadomienie im, że demokracja - powietrze w którym żyją i którego nie zauważają, bo jest tak oczywiste i stale obecne - jest zagrożona. 

KODerzy rozdawali ulotki, zbierali podpisy pod petycją w sprawie upamiętnienia Tadeusza Mazowieckiego, wręczali deklaracje przynależności do KOD. Niektórzy zatrzymywali się mówiąc, że to co się dzieje w kraju, to obciach. Inni, że teraz są wakacje, i na Reggealandzie chcą zapomnieć o polityce. Para młodych ludzi poprosiła, żebyśmy dali im wszystko, co tylko mamy do podpisania, bo oni się całkowicie nie zgadzają z tym co się dzieje. Okazało się, że są spod Włocławka, więc skierowaliśmy ich do lokalnego oddziału 

piątek, 8 lipca 2016

REGGAELAND z KOD-em


Kochani, specjalnie dla Was sporządziliśmy mapę niezbędnik, sklepy, restauracje, ciekawe miejsca.

Nasz PiKOD znajdziecie przy wejściu na molo - biały balonik na mapie.
W piątek od godziny 17-tej i w sobotę od godziny 15:30.
Miłej zabawy !!!



oficjalna strona festiwalu http://reggaeland.eu/ 


Powtarzam i będę powtarzał - do znudzenia i do złości.


Maksymalne rozszerzenie kręgu odbiorców mediów KOD-u.

W głównym nurcie: prosty, szeroko rozumiany język przekazu i nie unikanie kontrowersyjnych i trudnych tematów. Wcześniej niż one same nas znajdą - głownie we wrogim, nierzetelnym, kłamliwym - w zmanipulowanym obrazie.

W moim przekonaniu, ograniczając potencjalny obszar  naszych odbiorców(między innymi) przez przesadną poprawność i przeintelektualizowanie naszych postów, wpisów artykułów - wygotujemy się jak "szlachetne" szparagi we własnym sosie.

I wielotysięczny oddolny ruch obywatelski sprowadzimy do roli kolejnego średniej wielkości :kanapkowego stowarzyszenia mędrców po szkodzie".

Po za tym - zło nie śpi.

Już są i będą się nasilały prowokacje, prześladowania, donosy... Na początku w białych rękawiczkach, prawie niezauważalnie. 

Air Force One, czyli i Herkules dupa, kiedy 'dobrej zmiany' kupa.


Air force one wylądował na Okęciu. W stolicy kraju nad Wisłą spotkają się głowy państw reprezentujące, szacuję z gwiazd, około 75% światowego potencjału militarnego. Paradoksem jest, że nijak nie potrafią zabezpieczyć się przed wewnętrznym rozkładem w postaci destrukcyjnych działań sekty smoleńskiej ojca Rydzyka, która opanowała kraj gospodarza spotkania. Śmiesznie i strasznie. 

Wszystko w naszych rękach i głowach, w naszych sercach spiskujących na ciasnych podwórkach pod gołym niebem !  

Piknik w Osadzie Popowo.

W sobotę w pięknej Osadzie koło Włocławka, odbyło się spotkanie KODerów i KODerek z różnych miast, miedzy innymi był Toruń, Inowrocław, Warszawa,  Bydgoszcz, Włocławek, i oczywiście Płock. Pod namiotem, rozstawionym przy Dworku w Osadzie można było składać deklaracje członkowskie oraz uzyskać informacje na temat działalności KODu.

Specjalnym Gościem pikniku był Mateusz Kijowski z Żoną


O godz. 12 odbyła się konferencja prasowa Mateusza Kijowskiego oraz Koordynatorki Regionalnej Aleksandry Soleckiej z KODu Kujawsko-Pomorskiego i organizatorki pikniku Danuty Zarzecznej z KOD Włocławek.


Kolejnym punktem spotkania było  przedstawienie się gości i opowiedzenia w kilku słowach o sobie i swojej działalności w KOD. Mateusz Kijowski odpowiadał na pytania zaproszonych gości na temat  spraw organizacyjnych KODu. Szeroko omawiane były również sprawy bieżące, sytuacja polityczna i społeczna, rola jaką ma spełniać KOD, jak i przyszłość stowarzyszenia.

Po zakończonej dyskusji w Dworku, zaproszeni Goście w tym i ja, przeszliśmy na łono natury na przysłowiowego grilla aby podzielić się doświadczeniami z różnych regionów KODu. Nie zapomniane chwile trwały do wieczora, przy zabawie tanecznej, gdzie  brały udział także okoliczni mieszkańcy Popowa.

Chciałem złożyć ogromne podziękowania dla organizatorów tego Pikniku i ich Właścicielom za niezapomniane chwile które z Nimi spędziłem a szczególnie Aleksandrze Soleckiej i Danucie Zarzecznej.


Foto Relacje:
Andrzej Szuliński  Kod Płock