sobota, 29 lipca 2017

Wolne Miasto Płock - Piosenka na trzy minus

Piosenka na trzy minus

 

Głowy puste, strojne w ukradzione blizny.
Torsy wątłe, wypięte w nie swoje zasługi.
Śmieszni i straszni handlarze starzyzny
Kupują władzę, za Polaków długi.

I nie ma dziecka, starca, ni świętości,
Których istnienia nie przywłaszczą sobie.
Nie ma majątku, prawa, ni wartości, 
Których nie złożą w narodowym grobie.

Sfałszują słowom melodię ich znaczeń.
Zagłuszą pieśni, i ludzi, i ptaków.
Kto durniej ryknie, kto czarniej zakracze,
Będzie Carycą dla wszystkich Polaków.
Kto durniej  ryknie, kto czarniej zakracze,
Będzie Carycą dla wszystkich Polaków.

Ziemi nie widać z brunatnego nieba.
Płaczu nie słychać, kiedy spada krata.
Pan nie wie - by rządzić - miłości potrzeba
Do ludzi, nie do siebie i zmarłego brata.

I nie wie - że nie robactwo, nie siła nieczysta
W Płocku, w Wąchocku, w Poznaniu, w Warszawie,
Ale - Ulicznik student, Ubek maturzysta
I Komunistka Oliwka, lat piętnaście prawie.

Przywrócą słowom melodię ich znaczeń.
Oświetlą Polskę, od Gdańska po Kraków.
Ojciec pomoże, matka nie zapłacze -
Wróci nadzieja dla wszystkich Polaków.
Ojciec pomoże, matka nie zapłacze -
Wróci nadzieja dla wszystkich Polaków.

Koleżance Iwonie z Wolnego Miasta Płocka. Organizatorce demonstracji "Wolne Sądy". Super pozytywnej "Rebeliantce" idealistce, która po olbrzymim sukcesie, skromnie w cień się odsunęła. Brawo! Świeć Iwonko, świeć!
Adam Czejgis.  

wtorek, 25 lipca 2017

Zew-Ziew, lub Broszkanocka.

 Z kraju i zza granicy Ulicznice, Ulicznicy napadli na Najjaśniejszą. Wkurwili Najjaśniejszego. Ale ich nie przestraszyli. Bo Najjaśniejsza Premier Polka i Najjaśniejszy Prezes Polak - po bandycku zaatakowani  zdradzeni po południu, molestowani wieczorem - nigdy nie zejdą z raz obranej świeżo wyrolowanej drogi. Choćby w piekło, choćby w gównie po szyję - do zwycięstwa. Bo nie ma tego złego, coby nie mogło wyjść na gorsze.
Andrzej! Nu pogodi!
Żadna kanalia nie naciśnie. Żaden ubek nie podszepnie.
Partia rządzi! Partia sądzi! Partia nigdy nie pobłądzi!
Kto się nie odetnie tego Partia przetnie!
Kto prezesa nie kocha - kopa w dupę i wynocha!
Zło może być złe i zło może być dobre. Partia, Prezes, są tego najlepszym przykładem. Każde ich świństwo, każde draństwo, to jednocześnie wyraz ogromnej troski, łaskawości i miłosierdzia. Troski, łaskawości i miłosierdzia dla tych wszystkich prawdziwych Polek i Polaków, którzy dobrze się Partii i Prezesowi przysłużyli.
Czarne nie musi być czarne. Białe może być czerwone. Kruk to skowronek. A wilk to kura.
Wszechmoc, wszechmądrość, wszechdobro, to PiS. 
Nie lękajcie się czarnych kotów, wy szare wróbelki.
Kochajcie polskie bociany, wy zielone żabki.
Mlask! Mlask! Mlask!
Prezes, Partia, Premier, obiecują:
Żadne wrzaski, marsze farsze, pochody smrody, widowiska polskie i zagraniczne nie sprawią , że zaczadzone kanalie i zdradzieckie mordy, będą traktowane na równi z propisowskimi porządnymi obywatelami. 
Prawo jest i będzie dla wszystkich takie same. Ale to PiS napisze te prawo. Nowe prawo nowej "Tysiącletniej Rzeczypospolitej Pisowskiej". Prawo z naturalnym podziałem na lepsze i gorsze sorty. Prawo z oficjalnym podziałem na swoich i obcych. "Obcych", tych do odstrzału politycznego i socjalnego, do wykluczenia, do więzienia, do wygnania.
I żadne jakieś tam weta szmeta, żadne groźby i namowy Europy, Ameryki, żadne komisje, misje, żadne Schetyny, Petry i ich podchody smrody nie mają dla PiS najmniejszego znaczenia.
Wola Prezesa wolą Partii. A wola Partii, jak wola Boga, nie podlega negocjacjom.
Dobrej nocy życzę wam drodzy rodacy - pocałujcie Prezesa gdzie tam sobie chcecie i spać, Pa lulu spać.

Adam Czejgis. 

niedziela, 23 lipca 2017

Bure Życie - Szara Śmierć

Bure życie - szara śmierć.

W różnym czasie, o różnym nasileniu bólu, ale dla wszystkich polskich obywateli, bez wyjątków - dla zwolenników PiS też.

Władze Zjednoczonej bez żadnego patriotyzmu Prawicy:
Prezes PiS, Jarosław bez żadnego honoru Kaczyński.
Prezes SP Zbigniew bez żadnej sprawiedliwości Ziobro.
Prezes PR Jarosław bez żadnej godności Gowin.
I inni bez żadnej praworządności ministrowie, posłowie, senatorowie, radni ...!
Wy wszyscy, bez żadnych skrupułów i moralności, działając wspólnie i w porozumieniu, zagrabiliście milionom Polaków ich wolność.
Wy! Prawo i Sprawiedliwość Kaczyńskiego, Solidarna Polska Ziobry i Polska Razem Gowina - nie mając odpowiedniej sejmowej większości zgwałciliście Konstytucję, najwyższe polskie prawo. I bezprawnie zmieniliście Ustrój Rzeczypospolitej Polskiej. To wy, korzystając z najgorszych faszystowskich, komunistycznych i mafijnych wzorców, zawłaszczyliście Media Publiczne,Prokuraturę, Wojsko Polskie, Policję. To wy, zniszczyliście Trybunał Konstytucyjny. To wy, dziś grzebiecie Niezależny Wymiar Sprawiedliwości. Wasza pseudo reforma, to trzy w jednym: Pisowski sędzia, pisowski prokurator, i pisowski adwokat. A wszyscy oni pod władzą , kuratelą i błogosławieństwem jedynego najsprawiedliwszego - Boga ojca narodu - piszącego prawo, kontrolującego prawo, egzekwującego prawo, Jarosława bez żadnej skazy Kaczyńskiego.

W samym środku XXI wiecznej Europy cywilizowani, wykształceni, bogobojni, kulturalni Polacy! Polacy! Ludzie!
Nie boicie się? Podoba się wam to?
Jak tak - to zegnijcie karki i zapiszcie się do PiS, lub wsadźcie głowy w piasek, wyrwijcie pióra, załóżcie białe prześcieradła i czekajcie na wyrok. Dziś, jutro, pojutrze przyjdzie po was, z mieczem i bez wagi, ślepa i głucha na fakty i na prawo pisowska sprawiedliwość. Pisowska niewola, wykluczenie. Pisowskie bure życie i szara śmierć. W różnym czasie, w różnym nasileniu bólu - do wszystkich bez wyjątku, do rządzących i ich zwolenników też.

Adam Czejgis.

środa, 19 lipca 2017

"Zdradzieckie Mordy" Pobudka!!!

Historia uczy. W czasie przełomu, w czasie próby, kiedy rodzi się faszyzm, kiedy oprawcy obcy, lub "swoi" nakładają na naród kajdany, to nie wystarczy nie być sukinsynem, nie być łajdakiem. Nie wystarczy nie być beneficjentem sukinsyństwa i łajdactwa. 
Kiedy już staną nad Tobą i Twoją rodziną, w nieograniczonym niczym amoku władzy, pisowscy poborcy, policjanci, prokuratorzy, sędziowie - wtedy, nawet jeśli starczy Ci sił i odwagi, by powstać - wstaniesz, by wkrótce upaść. 
Bohaterowie umierają pierwsi. Nieliczni giną głośno i w chwale, większość w ciszy i anonimowo. Jeszcze innych niszczą ich towarzysze "aspirujący".
Ty, który, dziś jeszcze możesz protestować, walczyć, a poprzez zaniechanie, lenistwo, niewiedzę, niewiarę, lub fałszywą dumę, oddajesz los Twój i los Twoich bliskich w ręce szaleńców - chyl zniewoloną głowę i gotuj się na ból. Socjopaci i paranoicy, tacy jak Kaczyński, jak Macierewicz i inni pomniejsi kacykowie, stworzą Ci świat według swoich chorych wizji i na swoje podobieństwo. I zapomnij o swoich indywidualnych potrzebach, przekonaniach, ambicjach. I zegnij kark i wypnij dupę, i chcesz czy nie chcesz, oddaj partii siebie rodziców, dzieci - dobytek swój, życie swoje. 
Opluj własny honor i podaruj go Kaczyńskiemu. Wstąp do PiS, a będziesz "żył". Albo wegetuj, gdzieś w kącie, z nadzieją, że władza o Tobie zapomni, że Cię nie zauważą, nie kopną, nie zduszą.

Adam Czejgis.

czwartek, 13 lipca 2017

Panowie: Schetyna, Petru, Czarzasty, Zandberg...!

Panie i Panowie ze wszystkich partii opozycyjnych!
Panowie: Schetyna, Petru, Kosiniak, Czarzasty, Zandberg...!
Kręcicie się jak pieski za własnymi ogonkami, ganiacie własne partyjne interesy, sondaże, prognozy wyborcze. Czekacie wyborów, które owszem będą, ale takie jak na Białorusi, w Rosji, w Wenezueli. A ich wynik został już napisany na Nowogrodzkiej, a przygotowany już skład Sądu Najwyższego go zatwierdzi, Prezydent zaprzysięgnie, Rydzyk błogosławi.
Czyście oślepli, ogłuchli, ocipieli, czy Wam wolne życie zbrzydło, że idziecie na rzeź pobekując jak stado baranów. A Wasi wyborcy razem z Wami, a także po części dzięki Wam. 
Partia rządząca wali pałami po łbach Was i każdego, kto im podpadnie, a Wy, każdy z osobna, machacie konstytucją, której praktycznie już nie ma. Pała to nie mucha, kij nie komar. Nie obronicie Polski, standardowymi  parlamentarnymi metodami, przed chamskim bolszewickim nacjonalizmem, przed brunatną hordą. Nie po to Was do . urwy nędzy wybraliśmy, abyście praktycznie walkowerem oddali im nasze prawa, naszą wolność. 
Nie wiem jak, ale macie obowiązek stanąć do nierównej walki nie bojąc się ryzyka, ni bólu. Bez bólu niestety już się nie obejdzie - wrzód się rozlał, zaraza weszła do każdej rodziny, na salony i pod strzechy.
Jeśli w tym ostatnim czasie, kiedy jeszcze jest szansa, żeby zatrzymać powrót do średniowiecza i zwycięstwa Wielkiej Inkwizycji i Komunizmu w jednym. Jeśli w tym czasie największej próby, Wy politycy opozycji będziecie  nadal podgryzać się jak stare wyleniałe koty nad kurczącą się miską.
Schetyna odeśle Frasyniuka do komiksu, Niesiołowskiego na emeryturę. Petru będzie opowiadał, opowiadał itd, itp - to pies Was ......
Panie i Panowie ze wszystkich partii opozycyjnych w Polsce!
Jeszcze raz, Was proszę i żądam, abyście zrobili wszystko co możliwe i niemożliwe, parlamentarne i nieparlamentarne, żeby ratować  wolną ojczyznę. A my staniemy z Wami i zostaniemy na posterunku do końca naszego, lub ich.
To Wasz i nasz psi obowiązek , żeby znaleźć odpowiednie sposoby na obronę prawa każdego polskiego obywatela do wolności, do równego traktowania, do praworządności, do demokracji, do własności prywatnej - do bezpieczeństwa i ludzkiej godności.

Adam Czejgis.

środa, 12 lipca 2017

Silni! Zwarci! Gotowi! - a flaki się palą.....

Osiemdziesiąta siódma "Miesięcznica Smoleńska" Warszawa.
Miejsce odosobnienia człowieka, który mieni się "Ojcem Narodu"
Na Trakcie Królewskim, w najbardziej reprezentacyjnej części miasta zbudowali blisko kilometrowy spacerniak. Tunel wygrodzony więziennym murem, otoczony morzem policjantów, z ścieżką zdrowia i alejką reklamową w jednym. I otwierają trumny z promocją partii, rządu i religii smoleńskiej - na pohybel zbrodniczej opozycji.  Zagłuszacz sumień, naganiacz nienawiści i obwoźny handel tragedią narodową. Fałszywi żałobnicy pod fałszywym krzyżem - miesiąc w miesiąc, miesiąc w miesiąc, przez 7 lat.
I on, prezes Kaczyński, żywy pomnik, ofiara z ofiar. Najbardziej strzeżony więzień Rzeczypospolitej, zakładnik i spoiwo partii, jej klientów i wyznawców. Więzień nie mający świadomości własnej niewoli. Więzień święcie przekonany, że jest najważniejszym strażnikiem, pierwszym sprawiedliwym. A jest tylko chwilą, tarczą żywą - przed prawdziwym prawem, przed sprawiedliwością prawdziwą - dla grubych i drobnych łajdaków, dla rekinów i geszefciarzy, cwaniaków i nieuków. I bankomatem i świętym obrazem, i katechizmem i usprawiedliwieniem - dla chciwców, leniów i wyznawców otumanionych. 
To on, Jarosław Kaczyński więzień nałogowego polityka Jarosława Kaczyńskiego i jego gry dla gry, wojny dla wojny, jego nieludzkiego ego, jego fobii, wyrachowania, nienawiści i mściwości.
Wchodzi na trumnę i wyznacza kierunki, buduje pomniki, dochodzi do prawdy, wymyśla wrogów, odstępców i zdrajców.
I powtarzają to telewizje wszystkie, radio, prasa... Rozkładają na czynniki, wyciągają wnioski - i sprzedają! 
Sprzedają brednie małego śmiesznego człowieka, który mówi już głównie do siebie, do własnego sumienia, do własnych strachów i nocy nieprzespanych.
Strażnicy i wyznawcy słyszą jego strach. 
- Jarek! Jarek! Jarek! - dodają otuchy sobie i więźniowi.
- Jarek! Jarek! Jarek!
Silni! Zwarci! Gotowi! A w środku już brzydko pachnie, już się flaki palą.

Adam Czejgis.
  

sobota, 8 lipca 2017

WAŁĘSA - Warszawa10 lipca 2017



Wałęsa - 10 lipca 2017r, na Krakowskim Przedmieściu.
Kilka zdań o tym, że kto przyzwoity i może, kto zna realia PRL-u i komu zależy na wolnej praworządnej Polsce, ten powinien stanąć przy Lechu Wałęsie.

Większość z nas wyrosłych w komunie, dziś starszych doświadczonych życiem obywateli wolnej, demokratycznej i praworządnej Polski, nie zrobiła prawie nic, albo całkiem nic, żeby tą wolność wywalczyć. W czasie, kiedy taka walka wiązała się z utratą pracy, wygnaniem, więzieniem, a nawet śmiercią walczącego, jego rodziny, zrozumiałym było, że w sumie wcale nie tak wielu się na takie poświęcenie odważyło.
Nie każdy rodzi się bohaterem, nie każdy rodzi się Wałęsą. I to nie jest nic złego - to statystyka.
Ale to, że niektórzy z tych, co wtedy spali do południa, lub byli po przeciwnej stronie, obrażają i dyskredytują prawdziwych bohaterów, fałszują historię i sami bezwstydnie zajmują ich miejsce - to jest już pospolite łajdactwo, .urestwo, że się wyrażę.
10 milionów Polaków w Solidarności - to była tylko chwila w życiu w walce tego ruchu - czas krótki, ale bardzo ważny, jeśli nie najważniejszy. Różne, jak różni są ludzie i kręte ich drogi, były przyczyny braku szerokiego frontu czynnie walczących z PRL-em. Przede wszystkim niewiara w powodzenie, naturalny strach przed represjami, obawa o siebie, o losy rodziny. A także koniunkturalizm, niewiedza, obojętność, lenistwo.... Z tych samych, lub podobnych naszych ludzkich całkiem naturalnych "przypadłości" nie potrafiliśmy zdobytych wtedy wolności utrwalić i obronić.
Pod przykrywką "Bardzo Dobrej Zmiany" w Polsce rodzi się faszyzująca dyktatura. Już podnoszą głosy, podnoszą na nas ręce, kopią - sięgają po kamień. Jeśli nie zatrzymamy ich teraz, to jutro użyją pałek, pojutrze karabinów. Zrobią to, nawet jeśli dziś tego nie chcą i na jutro nie planują - taka jest kolej rzeczy.
Zły los pod postacią Jarosława Kaczyńskiego daję nam drugą, ostatnią już szansę, by czynnie wesprzeć naszych narodowych bohaterów: Lecha Wałęsę, Władka Frasyniuka i innych.
Ja nikt będę 10 LIPCA 2017R. na Krakowskim Przedmieściu. I będę tam nie po to, żeby stać się kimś. 
Będę tam po to, ażeby moje dzieci i wnuki mogły być wolnymi kochającymi świat i ludzi Niktami, lub Ktosiami - tak jak sobie sami zasłużą, jak im ich własny rozum, serce poprowadzą i Bóg, lub szczęście pomoże.

Adam Czejgis.

piątek, 7 lipca 2017

Lato z Miastem i Farmazon Warszawski.


Lato z Miastem.

Trump chwali Wałęsę
Synek gwiżdże - matka płacze
Prezes mlaska
Prezydenci, Premierzy
W cieniu elektryka
Ugniatają dłonie.
Oj dyrydy rydy

Opodal, na murze
" Abdul to jest cwel"
Na trawniku stokrotki
Psie gówna, unijki
Messi czy Ronaldo?
A brzuch Lewandowskiej...
Oj dyrydy rydy

Polak wstał z kolan
Modny, opalony
Kopie komunistę
Szczekanie, miauczenie, śmiech
Płacz odroczony
Do zachodu słońca.
Oj dyrydy rydy

Anioły 
Z wysokich foteli
Nie słyszą
Wyjących obrazów
Nie widzą
Brunatności głosów.
Oj dyrydy rydy

Polskim Lipcem 2017
Mgłą krwistą
Idą, śpiewają
Judasz Iskariota
Jurij Gagarin
Janko Muzykant.
Oj dyrydy rydy
Klik.

Farmazon Warszawski

"Ameryka kocha Polskę"
Ameryka chwali Polskę. 
Gdzie nocą gwałci się prawa,
zdradza przyjaciół, kupuje rakiety.
By dniem, ubrawszy korony z zatępionych cierni,
sprzedawać sny - o Ameryce, o Międzymorzach.

"Amerykanie kochają Polaków"
Jarek! Partia! Jarek! Partia!
Kto się zbudzi tego bęc!

Kochamy się! Kochamy! Kochamy!
Potwierdzili to Farmazony dwaj,  Żółty i Nijaki.
Hail! Hail! Hail!
Jak bracia - jak Boga kocham - jak bracia.
Który mocniej kocha?
Który i kiedy przekręci?

"Ameryka kocha Polskę"
Chrystus Król! Chrystus Król!
Kto nie kocha tego w dół!

Adam Czejgis.

poniedziałek, 3 lipca 2017

Jedna Polska - kak Jedinaja Rossija

 Zbudujemy nowy dom, jeszcze jeden nowy dom. - Rosję.
 I panu Trumpowi i panu Kaczyńskiemu od zawsze marzyła się prezydentura autorytarna na wzór Putina.
Prezydent Donald Trump to przede wszystkim pazerny biznesmen - chamski młotek i sprytny świder w jednym.
Prezes Kaczyński to wie i ustawia mu w Warszawie ścianę do rozpieprzenia i rurę do rozwiercenia - ku chwale obydwu.
Rządy wzorowane na Rosji - w USA, w Polsce, i w "Trójmorzu" - to ich cel. A spotkanie 6 lipca 2017r. w Warszawie to pierwszy ku temu krok.
 Prezes Jarosław Kaczyński chce być politykiem do bólu pragmatycznym, a jest cynicznym satrapą nie przywiązanym do żadnej idei, żadnej religii, żadnej etyki. Po śmierci brata jego jednym celem jest uczynienie Kaczyńskich ojcami założycielami nowej "Rzeczypospolitej Kaczyńskiej". A jaka ona będzie, to ma zależeć tylko od woli i możliwości prezesa. 
I pan Trump i pan Kaczyński, żeby ich władza nie podlegała żadnej kontroli, są zdolni do każdego łajdactwa, Ich władza ma być jedyna i tolko pravilna. 
Czy świat, czy Polska, to przetrzymają?
 Dla USA Trumpa, dla Polski Kaczyńskiego, dla "Trójmorza"- wróg już leży na zachód od Odry. To co czynią jest pełzającą "Rewolucją Bolszewicką"dostosowaną do realiów XXI wieku.
 W Polsce: Kaczyński, po podporządkowaniu prokuratury, służb, mediów, sądów, dla pozorów czystości zmieni Konstytucję. Napisze nową na wzór putinowski: Jedna ojczyzna, jeden władca, jedna słuszność.
Pierwszy krok, to tak zwane "Prezydenckie Referendum Konstytucyjne. Pan Kaczyński, pytania napisze, głosy policzy, frekwencje ustali. Prezydent - uklęknie.
Prezydent Trump, w USA będzie miał trudniej. Ale! Mądrze zaplanowane i dobrze wykonane prowokacje nawet w Ameryce uczynią cuda. Przygotowania trwają.
 Kto chce patrzeć - widzi, próbuje zaradzić. Kto nie chce, nie widzi. I zdrowia szczęścia, pomyślności i spokojnych snów mu życzę.
Teorie spiskowe - ktoś powie. Żeby miał rację, żeby miał.

Adam Czejgis. 

niedziela, 2 lipca 2017

Komuno Wróć!!!

Prezes jedyny, wzorem towarzysza Gomułki Wiesława, na polski naród nałożył partię, do partii naród przywiązał. 
Jesteś Polakiem, to masz popierać partię i rząd - jak nie, to paszoł won!
Dla popierających jest przewidziana nagroda specjalna. 
Dla obojętnych - premia zwykła. 
Dla wątpiących - zero, figa, fac you. 
Dla wojujących - kara sprawiedliwa.
Partia wie lepiej - prezes wie najlepiej.
Podatki:
Zapłacą wszyscy - nagrody kosztują, kary kosztują.
Partia żyć musi.
Ciemny lud kupi - ciemny lud nie głupi.
A jak nie - to w ryj.
Zapłaci, bo musi.
A poprze - może zyska...
Będzie cicho - część zwrócą...
 ........................................................
Za towarzyszem Gomułką Wiesławem stali towarzysze Chruszczow, później Breżniew z wielomilionową armią i ogromną gospodarką ZSRR i RWPG.
Towarzysz prezes jedyny wykombinował, że w rolę towarzyszy zza między zaprzęgnie pana Trumpa, a RWPG zastąpi "Trójmorzem" I nie chce widzieć nasz prezes, że prezydent USA to nie car, ni pierwszy sekretarz i nie wszystko może. I nie przyjmuje do wiadomości towarzysz prezes, że mityczne "Trójmorze" tak się ma do RWPG, jak Nibylandia do Cesarstwa Rzymskiego.
I najważniejsze: Zapomniał nasz prezes jedyny, że Polacy to cholernie przewrotny chłopski naród jest. 
Baba krzyknie - prezes fiknie.
Chłop se pierdnie - partia zwiędnie. 

Adam Czejgis.


sobota, 1 lipca 2017

W ORMO - paszoł !!!

Piotr Duda ze Śląska, wzorem ORMO-wców z 1968 r. chciał rozpędzać, nakrywać czapkami demonstrantów z KOD-u.
Karol Guzikiewicz z Wybrzeża, nie gorszy, będzie w zastępstwie Policji, z Krakowskiego Przedmieścia, Lecha Wałęsę wynosić.
Dokąd to, towarzysze Duda i Guzikiewicz wraz ze "związkowcami" z Solidarności będziecie Prezydenta Wałęsę wynosić? W ciemne podwórko, do ciemnej celi, do łazienki na komisariacie, czy też na dworzec, na lotnisko z biletem w jedną stronę?
Za co sprzedaliście PiS-owi Związek Zawodowy "Solidarność"?  Za miskę miodu z ucha prezesa, za Bóg zapłać biskupa Głódzia, czy za święty spokój na dochodowych stołkach?

To, co chcecie zrobić na Krakowskim Przedmieściu, to jest wredne łajdactwo. (delikatnie mówiąc) To zbrodnia, gdy w wolnej demokratycznej Polsce związek zawodowy przejmuje rolę wykidajły, kiedy "Solidarność", która przed laty powstała i wyrosła z protestów przeciwko monopartyjnym, autorytatywnym rządom, chce dziś pacyfikować podobne  protesty przeciwko jawnie faszyzującej władzy.

Towarzyszu Dudo, towarzyszu Guzikiewicz, z zimną krwią, z premedytacją dożynacie "SOLIDARNOŚĆ" najwspanialszy ruch społeczny i związek zawodowy naszych czasów. Zniżyliście się do roli "przydupasów", podaj pozamiataj prezesa. A związek, który reprezentujecie, sprowadziliście do roli przybudówki partyjnej. A i tego wam mało. Chcecie zrobić z "Solidarności" bojówkę partyjną.
Towarzyszu Dudo i towarzyszu Guzikiewicz, jakoś z rzadka wystawiacie długie nosy z wygodnych gabinetów, i tylko wtedy, kiedy PiS was wezwie, kiedy jest to korzystne dla PiS.
Nie wspomogliście nauczycieli, nie interesowały was pielęgniarki, nie zauważyliście protestów ratowników medycznych. Pewnie cieszą was powstające "Sądy Ludowe", nie macie pretensji o łamanie Konstytucji, pasuje wam segregacja obywateli, nie przeszkadzają wam "Misiewicze"rozbierający kraj. Każdy ma prawo być dupkiem, wy też.
Ale nie macie prawa zamieniać "Solidarności" w bolszewickie Komitety Rewolucyjne, w faszystowskie SA, czy w komunistyczny aktyw robotniczy ORMO. A robiąc to, jesteście jak te dwa śmierdzące wrzody, wrzody na "Solidarności". Śmierdzicie nawet Kaczyńskiemu i  jak was nie zauważa, omija, to żeby się polizać, zasłużyć, robicie z siebie idiotów dziś, a wszystko na to wskazuje, zbrodniarzy już jutro.
Chcecie być bardziej Kaczyńscy niż Kaczyński, a jesteście tylko narzędziem zużytym. A będziecie tylko odchodem historii, który słońce wypali i deszcz zmyje.

Bez krzty poważania.
Adam Czejgis.