sobota, 13 stycznia 2018

"Wstąpił do piekieł po drodze mu było"

To nie jest wpis o Kaczyńskim. To nie jest tekst o tej bandzie małych cwaniaczków pod wodzą nieco większego. Podobnych im politycznych grup przestępczych w dziejach cywilizacji było tysiące, ale ledwie dziesiątki osiągnęły sukces.To nie Kaczyński zwyciężył i zwycięża. To my Polacy - tak jak niegdyś Rosjanie, Włosi, Niemcy i inne narody - dupy dajemy. Samolubni przekonani o swojej wyjątkowości niepoprawni pesymiści na zewnątrz i bezrefleksyjni chciwcy w środku.
We wszystkich warstwach społecznych zdarzył się nam ponadnormatywny wysyp narcystycznych kretynów; którzy - niezależnie od wykształcenia, ba... niezależnie od inteligencji - laskę kładą na wszystko co po za ich czubkiem nosa, co zyskiem nie pachnie.

I tak nam dopomóż Panie .... i daj nam winnych grzechów naszych.
A dał nam Pan .... winowajców blisko, bo pośród nas, przez nas wybranych przedstawicieli naszych.
I teraz już śmiało możemy sobie pofolgować, ponapierdalać w klawisze bezkarnie. My klawiszowi opozycjoniści rozgrzeszeni, wiedzący najlepiej, niedocenieni - mało tego - oszukani, zdradzeni, wykorzystani...
I cóż że mamy dużo racji... a burza wkrótce przycichnie?
Będzie nowa!
Nie ma gwizdka, żeby pod naciskiem brunatnej siły, ktoś z PO, z Nowoczesnej, z PSL nie walnął świeżego babola. Opozycja parlamentarna postawiona pod ścianą w nieprzećwiczonych pozach, praktycznie ubezwłasnowolniona bezprawnymi działaniami rządzących, jeszcze nie raz się potknie, nie raz przewróci. Niestety stanie się tak także ku naszej uciesze, ku potwierdzeniu naszej mądrości, dla usprawiedliwienia nas, nas drodzy internetowi demokraci.

Adam Czejgis.

Brak komentarzy: