wtorek, 20 marca 2018

Bij w PiS, Platformy nie oszczędzaj.

 

Bij w PiS, Platformy nie oszczędzaj: przykazanie pierwsze tak zwanej wolnej prasy. I nie byłoby w tym za wiele złego, gdyby winy tych partii były porównywalne. Kaczyński.. wiadomo, Schetyna…wiadomo, antybohaterzy idealni i w modzie, sprzeda się wszystko i na głupka nie wyjdzie. A „zjednoczenie opozycji” o tym można bez końca; ważne żeby źle, a ludzie kupią. Razem…? Osobno…? Rozmawiają i rozmawiają… ile to można?


Można i trzeba: kłócić się i godzić, brać i oddawać; to sól i pieprz, i chleb powszedni zdrowej demokracji. I ten spór nie za ostry, i kompromis nie za zgniły.


Polska, ta z „epoki przed Kaczyzmu” już nie wróci. Przeorano nam Polakom (także zwolennikom PiS) mózgi, serca i dusze. A rosnąca wrogość dwóch plemion, przy stałej obojętności największego plemienia trzeciego (co je moje to je moje) odczłowiecza nas wszystkich.


Czy jest dziś w Polsce wystarczająco dużo miejsca na całkiem nową liczącą się siłę polityczną?


Myślę, że dziś jeszcze nie, ale już wkrótce na pewno tak. Dla tych wszystkich, którzy pragną wolnej, demokratycznej i praworządnej Polski w UE i w NATO, którzy pragną ojczyzny matki dla wszystkich obywateli bez prześladowań za orientację seksualną, za religię, rasę, poglądy… a nie po drodze im (z różnych względów) z PO, z Nowoczesną, z SLD, z PSL…. Niech nie niszczą sojuszniczych „komitetów” niech budują swoje.

Wołacie o polskich Macronów, zostańcie polskimi Macronami. Nie podoba się wam opozycja, do krytyki dołóżcie działania własne. Nie ufacie opozycyjnym partiom politycznym, zbudujcie partię nową zasługującą na zaufanie. Mówicie: polityka jest brudna. Tak politycy są brudni na tyle na ile nie czyści są ich wyborcy, na ile brudu zechcą, i im, i sobie pozwolić.
Adam Czejgis.

Brak komentarzy: