wtorek, 3 kwietnia 2018

I wracamy k.... do korzeni....


Kawiarnia w przedwojennym Warszawie, sierpień 1939r. kilkoro młodych ludzi dyskutuje o zawiłościach mowy polskiej:
- Urodziłem i wychowałem w Wilnie, a mówię bez „akcentu” czysto po polsku – oświadcza autorytarnie, czarny męski..
- Taaak, to powiedz głośno i poprawnie: ja nie mogę gryźć cukru – rzuca zaczepnie, ruda urodziwa.
Chłopak, nieświadomy podstępu, bardzo głośno i bardzo wyraźnie powtarza:
- Ja nie mogę gryźć cukru.
- To zgryź gówno – równie głośno i wyraźnie odpowiada dziewczyna.
Nie umiem pisać „czysto” po polsku, więc piszę gówno…. Ale szag mnie trafia, gdy ten sam , który (słusznie) opieprza mnie za błędy składniowe, interpunkcyjne, ortograficzne, kuli ogon wygodnie pod dupę i udaje, że nie widzi nadchodzącej katastrofy. Szlag mnie trafia, kiedy temu samemu, który ma politykę i polityków za debili, za najgorszy sort, nie przeszkadza jak ta polityka i ci politycy włażą mu pod skulony ogon, lub walą po łbie, kiedy tumanią i straszą rodzinę, rozpieprzają miejsce pracy. Kiedy ten sam, który pisać i mówić umie, milczy wyniośle, bo jest ponad… a swoje lenistwo, lub kunktatorstwo tłumaczy pięknie i mądrze…., bo potrafi…
I szlag mnie trafia, kiedy te same elity, co z upodobaniem nazywają prezesa Kaczyńskiego geniuszem, demiurgiem, prorokiem, te same elity, traktują w czambuł wyborców Kaczyńskiego jak hordę barbarzyńców, jak podludzi niemal. Jakież to żałosne usprawiedliwienia  słabości i bezczynności własnych. To narodowe nieszczęście, takie elity, które z zadowoleniem odpuszczają sobie według nich bezproduktywne działania pro demokratyczne, odpuszczają sobie protesty i odpuszczają sobie obywatelskie myślenie i są z tego dumni. Dobrowolnie oddają pole niszczycielom ich świata i na dokładkę co niektórzy nazywają to wartościami, zasadami i robią taki myk z arystokratyczną prawie lekkością i swadą…. Bo potrafią…. Tacy wykształceni  i głupi na własne życzenie, zawsze byli, są i będą. Sęk w tym, że dziś takich "nowych arystokratów samolubnych", jakby dużo za dużo. 
I wracamy k… do korzeni: Ruchome pismo obrazkowe zastępuje nam analityczne myślenie. A manipulacja obrazkami z odwróconymi proporcjami, i straszy nas, i bawi. A Ty polski Inteligencie, co umiesz, ale Ci się nie chce, nie dziw się jak któregoś dnia zapukają do Twoich drzwi prawdziwi barbarzyńcy nadludzie.
Adam Czejgis.

  


Brak komentarzy: