środa, 9 maja 2018

Nie majówka to, nie parada



"Marsz, Marsz Wolności" Dać szansę sobie, gapiom i oprawcom.

Jacy więźniowie takie zniewolenie.
Jesteś posłuszny masz michę pełną, deser, spacer plażą.
Wolno ci kochać ładnie, wolno myśleć mało, wolno przypi..dolić.
I będziesz zadbany, zaopiekowany będziesz jak indyk ….
I dumny będziesz do zasranego końca, i Polak będziesz cały,
I człowiek będziesz pół... a nawet trzy czwarte …

"Marsz, Marsz Wolności" Wyglądasz przez okno i nie widzisz krat?

Naczelnik jest najważniejszy, tak mówią klawisze, ale wiedzą swoje:
Bez kapusty, bez funkcyjnych nie domknie się pierdla.
Sygnalista, kucharz, fryzjer, kalifaktor... nie da się nie płacić.
Naczelnik jest najważniejszy, ale mur, choć biało-czerwony, pozostanie murem.
I niebo w kratkę ukrzyżowane, a kapelan znów żąda więcej, farba też kosztuje.
Naczelnik jest najśmieszniejszy, ze spacerniaków donoszą.

"Marsz, Marsz Wolności" Nie jednej prawdy, nie jednej wiary, nie wszystkich świętych i nie grzesznych wszystkich.

Jacy więźniowie takie im więzienia.
Marsz, Marsz Wolności” Tysięcy dusz, każdej trochę innej, całkiem innej...
Marsz obywateli ludzi: posortowanych już, nazwanych już.
Jeszcze nie w pasiakach, jeszcze bez numerów.
Już osądzonych, już z przydziałem, już w kolejce …
Już kapusta się kisi, w piwnicy pod dzwonem.

"Marsz, Marsz wolności" 

To nie majówka, nie parada. By bydlak, ale swojak nie znaczył ten lepszy, rzecz idzie.

Adam Czejgis.

Brak komentarzy: