piątek, 29 czerwca 2018

Wolna droga

Szanowne Panie, Szanowni Panowie.
Tu i teraz nad Wisłą w środku Unii Europejskiej okaże się:
czy my obywatele Rzeczypospolitej Polskiej pozwolimy, trzymającym władzę pazernym pisowskim zarozumialcom, uczynić z naszej ojczyzny narodowo-katolicką dyktaturę, wyklętą przez wolny Świat samotną wyspę?

  Wolni obywatele i obywatelki wolnej Polski w wolnej Europie.
Z mocy pisowskiej niekonstytucyjnej ustawy o Sądzie Najwyższym, od 4 lipca 2018 roku, każdy nasz życiowy wybór może zostać zakwestionowany, odrzucony, unieważniony. I choć nadal wolno nam będzie wybrać np. Antka zamiast Barbary, zakupy zamiast mszy, demokratę w miejsce tyrana , czy schabowego w piątek, to każda taka decyzja będzie oceniana przez partię władzy. A kiedy jej funkcjonariusze zechcą uznać, że nasze wybory są niezgodne z ich widzeniem świata, to po prostu je unieważnią.
Narzędzia mają, wolę mają ... i co im zrobimy...?
W majestacie sfałszowanego prawa, pod parasolem polskiego Kościoła Katolickiego, pod pretekstem obrony (niczym nie zagrożonej) suwerenności ojczyzny mogą uznać każdego z nas za wroga, za zdrajcę, za podczłowieka... I w zależności od potrzeb: zastraszyć, oczernić, aresztować, skazać, wygnać...
Tak to (mniej więcej) prezes Kaczyński sobie wykombinował. I jak dotąd, konsekwentnie mafijnymi metodami, a i trochę psim swędem, plan swój realizuje. Do czasu....

Pan prezes Kaczyński wraz z całą zgrają wygłodniałych władzy, zaszczytów i zysków przedstawicieli nowej elity pisowskiego państwa uwierzyli, że im się należy. Uwierzyli, że wyłącznie oni są prawdziwym ciałem i krwią tego narodu i solą tej i tamtej ziemi. I tak bardzo zaufali we własną wielkość i nieomylność , że stracili rozeznanie rzeczywistości. Sukces ich oślepił, pazerność ogłuszyła.
I toczy się jeszcze siłą rozpędu cała ta koślawa pisowszczyzna i dudni przeraźliwie i dzieci nam straszy.
Dziś, jutro, a najdalej pojutrze ta  misternie na ślinę posklejana konstrukcja w pył się rozsypie. Wystarczy, że my zwykli szarzy obywatele uwierzymy we własną wartość i w twardość własną. Wystarczy, że my zwykli obywatele w obronie naszych praw i wolności, w obronie naszego człowieczeństwa wysypiemy się niezliczonymi kamykami na polską drogę.

Staniemy na drodze, która także samo ich ( tych wczoraj, dziś i jutro rządzących) jak i naszą wolną polską drogą zawsze była, jest i  zawsze będzie. W domach, w pracy, w sklepach, na ulicach, w parkach, w lasach i na polach:
Polska Wolna Droga.

Adam Czejgis.


czwartek, 21 czerwca 2018

FAUL!!! ..... partia sądzi inaczej .....

Adrian, ten pełniący urząd, nie wiedzieć czemu znowu na suwerena japę darł i paluchami wygrażał. Ponoć na mdłości mu się zbierało. Ale, że gość z niego niezłomny, to dał radę i wytrzymał, i nie rzygnął. Podobnież, to współpracownicy (po złości ?) nie powiedzieli mu, że mikrofon naprawili i kamery z dronów na powrót na statywy przemontowali; no to i nie dziwota, że nie tylko wrzeszczał ale i łeb co rusz w niebo ostro zadzierał jakby gołębie bujał, czy cóś.... Choć, nie gwizdał... jeszcze...
W tle, ustawiono harcerzy w mundurkach: porządnie równo i blisko. Usłyszeli tedy druhowie dokładnie, że w Polsce nie te elity prawdziwe, które talent, wykształcenie, doświadczenie i kręgosłup moralny posiadają, ale te właściwe, które on „Pełniący” i prezes „Światły" wskażą, z upoważnienia partii i kościoła ... i narodu jak Bóg da. Tak że wiedzcie druhny i druhowie, żeście i wy suwerenem podobno i to wy też– za pośrednictwem tego i owego - nowy Sąd Najwyższy, czy tam co innego, wybrać sobie możecie.
Pan „Pełniący: jest wyjątkowo wypełniający, prezes „Światły” jest nadzwyczajnie świetlisty. A taki niewydarzony bloger jak ja to może im skoczyć.... Mimo tego ja mysz szara nic nie pełniący, niczego nie piastujący, ja jeden malutki głosik wyborczy oświadczam: Takim osobnikom, którzy łamią demokratycznie ustanowione prawo tylko po to, żeby ustanowić nowe dla siebie korzystne, takim osobnikom to nawet skarpet do zacerowania bym nie powierzył.

Trzeciego lipca 2018 roku to dzień końca wolności i demokracji w Polsce. A ci, którzy stracą najwięcej, ci przed którymi jeszcze życie całe, w większości milczą zawzięcie.
Polska gola! Polska goła! Wszystkie chwyty dozwolone, gdy jedni "nowi sędziowie" będą z "Pałacu" gwizdać, a inni czerwone kartki z Nowogrodzkiej rozdawać.
Zimnego browara i świeżutkiej karkóweczki  życzę.

Adam Czejgis.

wtorek, 19 czerwca 2018

Czy w tym szaleństwie jest metoda?

Polski premier publicznie odmawia ci polskości. Polski prezydent wypomina ci, żeś potomkiem komuchów i ubeków, że jabłko niedaleko jabłoni ... Prezes, ministrowie, parlamentarzyści wyzywają obywateli od zdrajców ojczyzny, od złodziei.... czemu wtedy tak wielu niezależnych komentatorów politycznych uporczywie lekceważy ten problem? Czemuż te niewątpliwe obrzydliwości pań i panów z partii władzy tłumaczą tym, że kierowali oni swe słowa tylko do swoich wyborców?
Czy pomawianie i obrażanie Bogu ducha winnych obywateli przez władzę, adresowane (podobno) do zwolenników tejże władzy, staje się przez to mniejszym kłamstwem, przestaje świństwem być, przestaje śmierdzieć, przestaje boleć?

Pseudo reformy Wymiaru Sprawiedliwości, a szczególnie uzależnienie sędziów od widzimisię władzy wykonawczej, dają rządzącym niczym nie ograniczone możliwości represji wobec wszystkich obywateli Rzeczypospolitej Polskiej. A kiedy część tychże obywateli próbuje swoich konstytucyjnych praw bronić, wtedy pomawia się ich o niepolskość, o brak patriotyzmu i oskarża o zdradę ojczyzny.
I mówią publicznie, że polskie problemy należy rozwiązywać polskimi rękami. Brudy prać w domu i to nie za często, bo bywa, że to, co brudne dla sąsiadów, to dla swojaków jeszcze dość czyste.
Jeżeli przedstawiciele partii rządzącej naprawdę tak uważają, to uczciwym byłoby, żeby polskie problemy rozwiązywać nie tylko polskimi rękami i pomysłami, ale także tylko polskimi pieniędzmi, nie jakimiś tam wrażymi euro, dolarami, czy funtami.
Żeby, tak jak chce Pis, w Polsce była tylko Polska, to czy rząd nie powinien natychmiast zlikwidować wszystkie mające swoje siedziby na terenie kraju instytucje zagraniczne, czyli obce banki, fabryki itp.? A także niezwłocznie wywalić na „jankeski” pysk wszystkie obce wojska? Bo jeśli PiS (w co nie wątpimy) uważa, że zdolność obronna Polski jest problemem polskim, to czyż nie powinien rozwiązać go polskimi rządowymi rękami?
A pan premier Morawiecki, któremu w Polsce wciąż Polski za mało, czy nie będzie wkrótce wręcz zmuszony zarządzić, ażeby propagowanie wszelkich zagranicznych wartości, idei, kultur, religii itp. karać? Karać z całą surowością polskiego narodowo-katolickiego prawa?

Czy w tym szaleństwie jest metoda? Jeśli metoda była, to się wymyła. Pozostała polna droga, na drodze wóz drabiniasty. Na wozie - krzyż, widły i kilku zacietrzewionych smutnych panów, we włoskich garniturach i gumofilcach, wyrywających sobie z rąk biało-czerwone lejce. Nawet nie zauważyli, że siano gdzieś im z wozu wywiało, że koń sobie gdzieś poszedł.

Adam Czejgis.

sobota, 16 czerwca 2018

Mistrzostwo się nam należy!!!


Mistrzostwo się nam należy!!!

A pan pani, którzy sądzą inaczej,
zostaną napiętnowani, wykastrowani,
aresztowani, wydaleni, itp.

Polska goła!!! Polska goła!!!

Rząd rządzi.... Sąd sądzi...
Partia decyduje!
Z Partią siup... Z Partią ślub...
Z Partią w grób...
Polska gra … Rosja ma …
A Partia sędziuje.
Polska goła! Polska goła!
Wszyscy widzą. Nikt nie woła.
Dupą do boiska, bramkę odwracamy.
Sędziów w dziób... Mordy w ciup...
I świat ogrywamy.
Sto do jajka! Sto do jajka!
Mówią w INFO... to nie bajka.
Polska mistrzem świata!
Ustrojona, już niegoła?
Polska mistrzem świata!
Polska mistrzem świata!
Nikt nie widzi...wielu woła...
.......................

Adam Czejgis.

sobota, 9 czerwca 2018

Zapalmy światełko nim spłoną książki.


Światełko dla Sądów. Światełko dla wolności.

Większość rządząca, ubezwłasnowolniając Trybunał Konstytucyjny, a następnie Sąd Najwyższy, staje się praktycznie władzą absolutną i nieusuwalną.

Światełko dla Sądów. Światełko dla Wolności.

Taki rząd, co pod sztandarami sprawiedliwości społecznej i narodowej łamie Konstytucję - tę samą Konstytucję, którą te społeczeństwo i tenże naród legalnie ustanowili - taki rząd jest władzą antyspołeczną i antynarodową.

Światełko dla Polski. Światełko dla Płocka.

Każdy rząd, który fałszuje prawo (ten legalnie wybrany także) powinien natychmiast stracić demokratyczny mandat do sprawowania władzy.

Władza która dysponuje pieniędzmi obywateli, władza, która za te pieniądze bez kontroli zarządza administracją, wojskiem, policją, prokuraturą, mediami, ta sama władza uzależniając od siebie Sądy Powszechne, z automatu staje się antydemokratyczna i anty-obywatelska.

A rząd, który - łamiąc prawo – wywyższa nad wszystkie inne, jeden światopogląd, jedną idee, jedną religię, jeden naród lub część narodu, jest władzą z gruntu niesprawiedliwą, jest władzą wręcz nieludzką.

Zapalmy światełko, zanim zapłoną książki, zanim runą domy, zanim zapłaczą dzieci. Zapalmy światełko, oświetlmy drogę.

Adam Czejgis.

czwartek, 7 czerwca 2018

Za usterki nie przepraszają


Stanęli nad tobą, tacy mili, tacy polscy byli.
Powiedzieli ci, że twój dom jest w rozsypce.
Obiecali, że specjalnie dla ciebie zbudują nowy:
lepszy, większy, godny, wygodny.
Potem, pocięli na klocki twoje mieszkanie i twoje sumienie.
Każdy klocek w barwy narodowe gustownie pochlapali.
Przy tym jakoś tak samo się zniszczyło wiele, zgubiło wiele.
Nowe obiecali. W cement napluli, kielnie na sztorc … i
 - Za dwadzieścia parę lat" i "Bogurodzica" …
Co tam poziom, co tam pion, zapał jest, wiara jest.
Będzie cacy, będziesz pan wniebowzięty.

Nie lękaj się - mówią. Nie twój kłopot - mówią.
Ty już wybrałeś, teraz nasza wola, nasz czas.
Wypij piwo, obejrzyj mecz.
Dobrych Polaków wybrałeś, znaczy fachowców wybrałeś.
My dla ciebie będziemy pracować, za ciebie rządzić 
i sądzić ... dla twojego spokoju, dla twojego honoru.
Weź drugie piwo i Boga w serce, do wypłaty starczy.
A tą dziurą w dachu się nie przejmuj.
W TVP nadali, że padać nie będzie.

Siedzą, jedzą rozmawiają.
Czy już coś wybudowaliście? - pytasz nieśmiało.
Człowieku małej wiary, nie pytaj.
Człowieku żyj i wierz, wierz i żyj.
Chyba, żeś nie Polak, bojówkarz i zdrajca ...
Chyba, że nie kochasz, nie szanujesz ….
To ty nas wybrałeś – mówią – więc milcz i czekaj,
albo my ci, albo my cię... i z Bogiem.
My obserwujemy, my mamy rozeznanie.
My nawet ciebie lubimy i twoją rodzinę lubimy.
My jesteśmy demokraci, tyle że narodowi, nasi.
My jesteśmy praworządni, chyba że sprawiedliwość nam nie pozwala...
Wiosna jest, weź rodzinę, jedź gdzieś, odpocznij.
Ty tu nas zagadujesz, przeszkadzasz, i co...
Zaprawa twardnieje, cegły rozkradają .... 


Adam Czejgis.

niedziela, 3 czerwca 2018

ONI nigdy nie odchodzą sami


Ty mi bratem, ja ci bratem
porządzimy parę latek
biało-czerwonym
dobrze schłodzonym
umarłym światem.

ON jest zdrów, nic się nie stało
nachapiesz się jeszcze niemało
Nie bądź leń
kradnij w noc, kradnij w dzień
co ci się należało.

A jeśli nie daj Boże
z ONYM będzie gorzej
mów: otruli go Ruskie
rękami Schetyny z Tuskiem
przebranych za nosze na SOR-ze.

Nie marnuj czasu
narób hałasu
krzycz jak cię boli
kradnij powoli
drzwi nie wyłamuj, klucze dopasuj.

Już po pogrzebie
będzie jak w niebie
będziemy ścigać zamachowców
pozamykamy KOD-y, PO-wców
nie będzie czasu patrzeć na ciebie.

Ty mnie katem, ja ci katem
porządzimy parę latek
biało-czerwonym
dobrze schłodzonym
umarłym światem.

Adam Czejgis.