niedziela, 3 czerwca 2018

ONI nigdy nie odchodzą sami


Ty mi bratem, ja ci bratem
porządzimy parę latek
biało-czerwonym
dobrze schłodzonym
umarłym światem.

ON jest zdrów, nic się nie stało
nachapiesz się jeszcze niemało
Nie bądź leń
kradnij w noc, kradnij w dzień
co ci się należało.

A jeśli nie daj Boże
z ONYM będzie gorzej
mów: otruli go Ruskie
rękami Schetyny z Tuskiem
przebranych za nosze na SOR-ze.

Nie marnuj czasu
narób hałasu
krzycz jak cię boli
kradnij powoli
drzwi nie wyłamuj, klucze dopasuj.

Już po pogrzebie
będzie jak w niebie
będziemy ścigać zamachowców
pozamykamy KOD-y, PO-wców
nie będzie czasu patrzeć na ciebie.

Ty mnie katem, ja ci katem
porządzimy parę latek
biało-czerwonym
dobrze schłodzonym
umarłym światem.

Adam Czejgis.

Brak komentarzy: