czwartek, 2 sierpnia 2018

Morawieckich pamięć przebrana


Pan premier Mateusz Morawiecki: "Narody tracąc pamięć tracą życie”

Szanowny panie Morawiecki co innego pan mówisz, co innego robisz. Wspólnie z PiS okradasz pan własny naród z niewygodnej wam części narodowej pamięci. Naród polski żyje, ale traci zdrowie.  I jak balon pęcznieje i jak żaba się nadyma ... i tylko patrzeć jak pęknie z hukiem. A wówczas, panie Morawiecki, tylko cała prawda, także ta niechciana i ta niechlubna, pomoże polskie rany posklejać,  suwerenność odnowić i zachować.

Panie szanowny Morawiecki, wlazłeś pan na kilka koni naraz i mówisz, że pędzisz. Jedną ręką składasz pan wieniec na grobach kolaborujących z Niemcami żołnierzy NSZ, drugą na pomnikach Żydów, ofiar zamęczonych przez hitlerowskie Niemcy.
To ministrowie pańskiego rządu w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego ubierają się w powstańcze opaski i z mównic, jak z barykad, krwią setek tysięcy ofiar promują partyjną działalność.
To pan i pańska partia nie widzicie nic niestosownego w głoszeniu przez ONR ideologi nazistowskich oprawców na ulicach Warszawy na grobach ich ofiar.
I składasz pan hołd pierwszego sierpnia w rocznicę wybuchu najbardziej bohaterskiego w swoim tragizmie zrywu wolnościowego, składasz pan hołd żołnierzom i cywilom Warszawy 44 roku. Składasz pan ten hołd jednocześnie prawie z hołdem dla ofiar katastrofy lotniczej czasów pokoju. I stawiasz pan ofiary – ludzi niewątpliwie Polsce zasłużonych – ofiary wypadku lotniczego na równi z poległymi żołnierzami. Promujesz się pan tym bezwstydnie przed prezesem przed „starą gwardią” PC i przed częścią elektoratu otumanionego waszymi kłamstwami o zamachu.

Panie Morawiecki, obnosisz się pan ze swoim antykomunizmem, jednocześnie korzystając z usług prominentnych komunistycznych działaczy. I pełną gębę masz haseł i cytatów o wolności, o demokracji, o praworządności, o dekomunizacji... a w praktyce, do spółki z prezesem i prezydentem, instalujesz w Polsce narodowo-bolszewicką dyktaturę.
Mówisz pan, że miejsce Polski jest w Unii Europejskiej, a wprowadzasz w kraju putinowskie prawa, tureckie standardy i średniowieczne obyczaje.

Panie Morawiecki, korzystając z wykształcenia i z doświadczenia bankowca jakie dała panu tak pogardzana dziś przez was III RP, korzystając z dobrej koniunktury machlujesz pan pieniędzmi Polaków. Zamiast oszczędzać, inwestować, pański rząd coraz więcej pożycza, coraz więcej sam konsumuje i na konsumpcję przeznacza, bo... bo idą wybory, bo ma być poparcie, bo prezes wymaga.
Polska pod pańskimi rządami, z kraju stawianego światu za wzór sukcesu, także we wdrażaniu demokracji, praworządności i wolności gospodarczej, z dnia na dzień staje się czarną owcą i śmietnikiem Europy.

Panie Morawiecki, na pewno doskonale pan wiesz, że czas pańskiego rozkroku właśnie się kończy. Polska w dzisiejszym świecie może funkcjonować, albo cała na Zachodzie, albo cała na Wschodzie. Nie da się przy naszej wielkości i położeniu geograficznym, na dłuższą metę, raz szczypać raz głaskać potężnych sąsiadów. Nie da się, bez niedobrych konsekwencji, rano chwalić Junckera, w południe popierać Trumpa, a wieczorem nieprzychylną mu uchwałę Kongresu. Nie da się być w Unii Europejskiej z bolszewickim systemem prawnym i inkwizycyjną obyczajowością.
Pan to wie, panie Morawiecki, i wie pan również, że właśnie nadchodzi czas kiedy będzie pan zmuszony o wiele bardziej jednoznacznie się określić. Demokracja, albo Bolszewia? O ile pan prezes szanowny wcześniej pana nie przekreśli.

Panie Morawiecki, tak chętnie i często przez pana przywoływanemu narodowi żadna większość nie zdoła zmienić historii, żadna większość nie zapewni prawu działania wstecz. 
 Ale pana, a także pańskich mocodawców i współpracowników, zgodnie z prawdą i zgodnie z prawem zastanym, ów naród zachowa, miejmy nadzieję, we wdzięcznej pamięci i sprawiedliwości.

Adam Czejgis.

Brak komentarzy: