czwartek, 9 sierpnia 2018

Panie Duda prezydencie (ballada dziadowska)

Z roztargnienia (z Alzheimera?)
zapomniałem o rocznicy
wstyd mi teraz jak cholera
że wczas nie pobiegłem życzyć:
Zdrowych lat w niezłomnym duchu
wiele szczęścia i posłuchu 
w najważniejszym uchu w Ruchu.

Panie Dudo prezydencie
z pisu wzrosłeś, zejdziesz z pisem
masz długopis, masz zadęcie
abdykację też podpiszesz.

Prezes słońcem, tyś księżycem
premier – kogut, a ty – orzeł.
Dobrej ci podróży życzę
słyszałem ... lecisz za morze.
Tam koale i kangury
nauczysz polskiej kultury
niezłomnie jak rzadko który.

Panie Duda prezydencie
naród kocha ciebie czule
masz długopis, masz zadęcie
podpisuj drugą półkulę.

Tyżeś jak ten król Salomon 
św. Szaweł, św. Łucja
wymykasz się ludzkim normom
sam jesteś jak Konstytucja.
Bierzesz pióro i do celu
dojdziesz tam gdzie doszło wielu 
sekretarzy z peerelu.

Panie Dudo prezydencie
z pisu wzrosłeś, zejdziesz z pisem
masz długopis, masz zadęcie
abdykację też podpiszesz.

Ale wcześniej panie Duda
zrobią z cię ofiarne cielę
pozostanie tylko wóda
jak przemyci ktoś pod celę.

Adam Czejgis.

Brak komentarzy: