czwartek, 6 września 2018

Głupi to ma szczęście

Mówią, że głupi ma szczęście. Ale na szczęście, przez to że głupi, to szczęściem na prawo i lewo szasta i szkody krócej i mniej czyni. Sprawdza się to szczególnie u tych dobrze wykształconych, u tych także nieprzeciętnie inteligentnych głupców, którym przydarzy się bezwzględnie uwierzyć w swoje nadzwyczajne zdolności, w swoje powołanie. A jeśli jeszcze, zbiegi okoliczności, albo jakieś inne „szczęścia” niespodziewanie wywyższą ich ponad współziomków i obdarują zaszczytami i władzą, wtedy ich głupota przybiera wręcz karykaturalne wymiary.
Tchórze epatują niezłomnością, krzyczą robią miny, odnoszą i przyrównują się do historycznych postaci. A im bardziej się boją tym głośniej wrzeszczą, tym mocniej puchną.
A ci odważni dotąd, głuchną, ślepną, i śmierdzą jak tchórze, którymi w mig się stają.
Stróże prawa, kradną. Złodzieje, prawo ustanawiają.
I wszyscy się modlą publicznie: na ulicy, w telewizorze w biurze, na poligonie. I kościół budują na grzechu i grzech rozgrzeszają kościołem.
Ci dotąd ostrożni, jakby śmielsi bardziej.
Leniwym, raj na ziemi wyrasta. 
Chamstwa dużo, ale w cenie. 
Wiedzy mało, wiedza w nędzy.

I ogólnie w narodzie jest wesoło, miód ze spirytusem z kranu sika.
I tylko tym innym, wszystkim innym, każdemu innemu – mężczyznom, kobietom, starcom, dzieciom, tym mało swoim, mało ustępliwym – im czyściec i potem nawet sztama, albo baty i won.
I tylko dla swoich, dla głupców ojczyzna, a temu wszystkiemu innemu, głupcom niewygodnemu, nieprzyswajalnemu głupcom – w historii, w nauce, w kulturze w przeszłości, i teraz i jutro – temu niepamięć, niebyt i potępienie.

I kręci się narodowa rozkoszna karuzela, i zgrzyta i pierdzi, i Zenek śpiewa, Suweren tańczy, telewizor smart 4K super kuper deklamuje.
Ile jeszcze ile życia, głupcy nam zmarnują, ile jeszcze sumień zgnoją, ile dobra zniszczą?  
Ile jeszcze łańcuchów musi pęknąć ile wody popłynąć, ile smarów się zatrzeć w tej szaleńczej karuzeli, w karuzeli krasnali przerosłych. Ile jeszcze praw stratowanych w tym chorym pędzie kucyków wyfraczonych, do władzy, do zysku …?
Ile jeszcze, ile jeszcze, ile jeszcze?

Głupi sprzeda, głupi kupi
fakultety ma ze dwa
głupka uda, choć już głupi
weźmie władzę, ciała da.

Wszystko pożre ... dla ojczyzny
mdli go - mówi - muszę żreć
zgaga, wrzody, krew i blizny
żeby tylko władzę mieć.
Bo ta władza to od Boga
i dla Boga i dla ludu
Boża ręka, Boża noga
krzyż obroża góra cudów...
Słuchaj chamie, chamie wierz
my tej ziemi ... my tę ziemię
przeorzemy wzdłuż i w szerz ...
Albo w kieszeń, albo w ciemię
bierz ...
Słuchaj chamie, chamie wierz.

Głupi sprzeda, głupi kupi
a że głupi, szczęście ma
co nie złowi, co nie złupi
przyjdzie głupi i mu da.

Adam Czejgis.

Brak komentarzy: