sobota, 29 września 2018

po kiego .... baranie tu stoisz ...


Zdał nie zdał

Pewien znajomy miał egzamin na prawo jazdy, stare mu zabrali, podobno za punkty. Spotkawszy go przypadkiem na ulicy, zapytałem:
  • Zdałeś?
  • Zdałem i nie zdałem.
  • No, ale zdałeś....?
  • Spie...laj.
Sprostował krzywiąc

Podobne, zdałem nie zdałem i spie...laj, słychać co chwilę we wszystkich mediach, od polityków, od zwolenników PiS, a także niestety od wielu przedstawicieli Kościoła Katolickiego w Polsce.
Nie zdając zdają, krzywią prostując, burzą budując, a przede wszystkim rozmywają i rozwałkowują prawdę.
Nazwali się lepszymi. Swoje uznali za jedynie polskie. Własne mają za boskie.
I kłamią, i kłamią, i kłamią!
Bufonada i spolegliwość prezydenta, mitomania premiera, uległość rządu i większości parlamentu, poddanych bezwzględnej jedno-władzy. Państwo uzależnione od widzi mi się politycznego alchemika hazardzisty, wyobcowanego dziadka, który z dziewiętnastowiecznych bajań i peerelowskich wspomnień buduje prawnego potworka. Zakamuflowana narodowym katolicyzmem bolszewicka republika kamratów, to Polska PiS właśnie.

Przeprosił chyba

„Pragnę w tym miejscu powiedzieć "przepraszam" i uczynić wszystko, by ci którzy poczuli się skrzywdzeni mieli możliwość bezpiecznego powrotu do wspólnoty Kościoła i odzyskali zaufanie „- powiedział bp Romuald Kamiński.

A co z tymi, księże biskupie, rodzicami co nie wiedzieli i nie wiedzą, co z tymi dziećmi co nie całkiem zrozumiały co się stało  co się być może nie „poczuli”? Co z tymi dziećmi, o których tak wielu duchownych i wiernych polskiego KK  twierdzili (a i nadal twierdzą), że to ich wina, że to oni prowokowali, że to było dla ich dobra, że  nie powinni mieć żalu? Co z tymi tymi księże biskupie co "się nie poczuli". I równie ważne, co z tymi przedstawicielami KK, którzy z ofiar czynili współwinnych.
Co nie pozwoliło księdzu biskupowi powiedzieć po prostu, że np. Pragnę w tym miejscu powiedzieć "przepraszam" i uczynić wszystko, by ci którzy zostali skrzywdzeni ….
Ktoś powie, że się czepiam słówek. Może i się czepiam, ale jestem tylko marnym blogerem i czepiam się we własnym imieniu i na własną odpowiedzialność,. A ksiądz bp Kamiński mówił w imieniu trzydziestu tysięcy duchownych katolickich w Polsce.
Biskup Kamiński ma nadzieję, że ci co się poczuli się skrzywdzeni będą mieli możliwość bezpiecznego powrotu do wspólnoty Kościoła i odzyskają zaufanie. Ksiądz biskup nie mówi o powrocie skrzywdzonych dzieci do psychicznej równowagi, do normalnego szczęśliwego życia. Ksiądz biskup przywraca ich do kościoła. Ksiądz biskup przeprasza czy uprawia politykę? Pytam.

Po kiego tu stoisz ….

Koniec lat sześćdziesiątych, wakacje. Dorabiam przy remoncie dachu na pięciopiętrowym bloku mieszkalnym. Jest piękny słoneczny dzień. Stoję schylony pod ścianą budynku i przypinam do liny wyciągarki rolkę papy. Kiedy miga mi pod stopami jakiś cień, prostuję się instynktownie. W tej samej chwili w miejsce gdzie przed sekundą była moja głowa spada kilku dziesięciokilogramowy fragment metalowej belki. Po minucie podbiega do mnie majster, ten sam, który polecił mi przypięcie papy, ten sam, który zrzucił z góry ciężką belkę, tenże sam, który tylko cudem mnie nie zabił.
      • Po ch.. tu stałeś – tu minuta wyzwisk i znowu – po ch.. tu k... baranie stałeś – i nowe wyzwiska....
„Po kiego .... tu stoisz? Pytałem się siebie w 72 , w 76 i w latach osiemdziesiątych, później w 2015 pod TK … I tak do dziś.... i na ulicy i w domu, w pracy i w rodzinie, w zdrowiu i na szpitalnym łóżku .... stoję. 

Adam Czejgis.

 



1 komentarz:

Robert pisze...

Mnie najbardziej zaskoczyło, to że osoby molestowane przez księży są automatycznie wydalone z kościoła, bo jak inaczej rozumieć "uczynić wszystko, by ci którzy poczuli się skrzywdzeni mieli możliwość bezpiecznego powrotu do wspólnoty Kościoła". Czyli teraz w tym kościele nie są.