wtorek, 2 października 2018

a Bóg się przeżegnał




Korporacja kamratów pod tytułem rząd PiS ochrania  korporację kamratów z instytucjonalnego Kościoła Katolickiego w Polsce, i nawzajem tenże KK chroni ten rząd. Jak żołnierz z karabinem, jak złodziej z nocą trwają w symbiozie dla utrzymania i powiększania władzy i zysków. A Polska i Bóg, a rządzeni i wierni są jedynie niezbędnym, do ich istnienia, do osiągnięcia celów, pokarmem: chlebem, solą, winem, schabowym z kapustą.

Dziecko płacze, matka płacze
I modli się, i całuje
Cicho synuś, wiara leczy
Cicho synuś, bo poczujesz
Co to znaczy polska wiocha
Cicho synuś, Bóg cię kocha.

Morze słone jest od śledzi
Zjedzmy śledzie ... słodko będzie
Grzechów nie ma po spowiedzi
Pięknie wszędzie, miło wszędzie
Odkupienie w chlebie, w winie
Tylko świnie siedzą w kinie.

Jeden przeprasza, drugi zastrasza
Kiedy on kapłan, a kiedy zbój
Wielka jest wiarą ojczyzna nasza
Taką ją kochaj, jak chcesz być swój
Kościół  i rząd ... boski sąd
Albo z nimi, albo won.

Kiedy ty z mównicy  pierdzisz
Kiedy trujesz dobrą zmianą
Nic nie czują, im nie śmierdzisz
Bogobojnym polskim panom
Co zapłacą i przebaczą w imię Boga
Co zasłonią wiarą oczy, kiedy trwoga.

Jak się dość upodlisz
Jak się z złem pojednasz
Starczy się pomodlić
A Bóg się przeżegna. 


Adam Czejgis.

Brak komentarzy: